Time for another quick collection of mine. I’m crazy about linen, so the stashes are growing, but what not to love? Apart from being my favourite, it’s also the oldest, and the most luxurious of fabrics. I’m drawn to all these colours here, but these could be considered a cheater version of true linen, they’re not the homespun version. I’ll be sure to show you some of those, as well.

Czas na kolejną kolekcję. Kocham len, więc stosy rosną, i to nie tylko stosy serwetek, ale jak tu pozostać obojętnym na to cudo. Jest to bezkonkurencyjnie mój najulubieńszy materiał, zarówno do noszenia, jak i fotografowanie, ale też ujmuje swoim czarem, zapachem szafy Babci, fakturą, która w równej mierze znamionuje luksus, jak i prostotę. Ta oto kolekcja cieszy mnie głównie kolorami, ale podszywa się tylko pod prawdziwy len, bo daleko jej to kolekcji szlachetnego, ręcznie tkanego na krosnach, zabytkowego lnu. Wkrótce, mam nadzieję, pokazać Wam i ten.

Related Posts with Thumbnails