We left Egypt without regrets, mainly, because the following day, we were scheduled to board another plane, for another week of vacations, this time on Crete. Funny, how things work out. None of these trips were meticulously planned, but when we flew over Crete on our way back from Egypt, it occurred to me how blessed we were to be able to travel so freely. I was watching the island from thousands of feet above, knowing we would walk its grounds in just a few hours.

Opuściliśmy Egipt bez żalu, głównie, ponieważ następnego dnia mieliśmy wsiąść w kolejny samolot, i spędzić jeszcze jeden tydzień wakacji, tym razem na Krecie. Tak to szczęśliwie nam się złożyło, że nie musieliśmy wkładać zbyt wiele wysiłku w planowanie tych wakacji. Wszystko powoli i łagodnie ułożyło się w jedną spójną całość. Siedząc w samolocie podczas powrotu z Egiptu, zdałam sobie sprawę jakimi szczęściarzami jesteśmy, że możemy podróżować z taką dowolnością. Fajnie było wiedzieć, przelatując nad Kretą, przyglądając się wyspie z wysokości wielu kilometrów, że za kilkanaście godzin bedziemy już po niej stąpać własnymi stopami.

Related Posts with Thumbnails