I know it’s spring and my mood should be more cheerful, but there was nothing, but rain for the last week, with overwhelming gloominess all around that even birds’ resolute chirping couldn’t interrupt. I could get inspired neither for photography, nor writing. Actually, I was more inclined and quite ready for long naps, which were then followed by general broodiness and unwillingness to engage. However, one ought to break one’s uneasy routine at some point, so today, I’ve decided to pick up the camera and do, and say, something.
Since I collect small, non-essential objects I don’t need, regardless of how sad or how happy I am, there is usually a stash of things of common attributes, and eventually, they become a little collection of mine. One of such stashes consists of small medicinal bottles that I can’t resist when I see them at flea markets or second-hand stores. They don’t serve their intended purpose anymore, but they work brilliantly as tiny vessels for flowers. They are the cutest bud vases with a vintage twist.
It’s interesting that flowers don’t need sunshine to look their best, contrary to people, I might add. I n*e*e*d my sunshine! Tomorrow, perhaps? Please!

Wiem, że jest wiosna i powinnam tryskać optymizmem, tymczasem już od tygodnia leje deszcz i otacza mnie przytłaczająca ponurość, której nawet śpiew ptaków nie jest w stanie zakłócić. Nic więc dziwnego, że ani aparatu do ręki nie wzięłam, ani do pisania mi nie było śpieszno. Namówić mnie można było jedynie na długie drzemki, po których następował czas na humory i niechęć do zadawania się. Przychodzi jednak chwila na przełamanie nieszczęsnej rutyny i dzisiaj stanęłam gotowa na zdjęcia i kilka słów.
Jako, że kolekcjonuję małe, do niczego nie służące przedmioty, których to nie potrzebuję, ale i tak oddaję się temu zbieractwu, bez względu na to, czy pada deszcz, czy świeci słońce, to znajdzie się zwykle stosik rzeczy, które w końcu stworzą małą kolekcję. Tak jest też ze zbiorem butelek po lekarstwach, których wypatruję na pchlich targach. Nie służąc już zadaniu, któremu kiedyś były przeznaczone, przeistoczyły się w małe, sprytne wazoniki i najlepiej prezentują się w nich pojedyńcze, niepozorne kwiatki. Kwiaty, ewidentnie, nie potrzebują słońca by wyglądać uroczo w każdych warunkach, za to ludzie jednak tak. Potrzeba mi słońca!!! Może już jutro, dobrze? Poproszę!

Related Posts with Thumbnails