I knew I would be missing the warmth of the desert and the serenity of the region long before we would’ve made it back home to British Columbia. And I was right, too. The long drive home only exacerbated the reluctance to enter the rainy and damp climate at home and the temperatures hovering around the zero mark weren’t especially inviting either. The house purchase in Arizona went all well. We found one we loved, but we had to leave in the midst of the usual house-related busy-work of inspections and escrows, so it feels a bit like we left some unfinished business there and it only adds to my eagerness to go back to Arizona as soon as possible. And this, actually, is the plan. Once we finalize the purchase, we’ll head back there for Christmas to spend it with family and friends. So for the time being, I can only recall and delight in the images of the warm desert, and I hope you will, too.

Już na długo przed tym zanim dotarliśmy z powrotem do domu w Kolumbii Brytyjskiej, wiedziałam że brakować mi będzie ciepła i spokoju pustyni. No i nie myliłam się. Długa podróż samochodem wydawała się tylko wzmagać niechęć do powrotu do dżystego i mokrego klimatu jakim przywitał nas dom, a temperatury w okolicach zera również nie nastrajały zachęcająco. Z dobrych wieści to to, że zakup domu przebiegł pomyślnie. Znaleźliśmy dom, który polubiliśmy natychmiast, ale niestety, musieliśmy pozostawić dokończenie interesów typy inspekcje i zapisy w księgach wieczystych, dlatego też mam poczucie nie zakończonego biznesu, które podsyca tylko chęć jak najszybszego ponownego wyjazdu do Arizony. I taki, w zasadzie mamy plan. Jak tylko oficjalnie zakończymy transakcję, spędzimy Święta i Nowy Rok w nowym domu w Phoenix razem z rodzinką i może kilkoma przyjaciółmi, jeśli dadzą się namówić. Póki co więc, pozostaje mi tylko powrócić w myślach do tych pustynnych obrazów i cieszyć się nimi jako godnym zastępstwem. Mam nadzieję, że i Tobie przypadną one do gustu.

Related Posts with Thumbnails