The weather has basically been stunning these last few days.  The brisk air with lots of sunshine makes you want to get out and walk somewhere. We hit a walking trail in the Garibaldi Provincial Park leading to Cheakamus Lake along the Cheakamus River.   The landscapes are punctuated with colours that only this season brings together in such combinations, rusty yellows and burgundy reds.  The rain-forest itself was so luscious, with moss covering the grounds by acres – just a picture to behold and I’ll share some of them next time. For the time being, I’ll let you “reflect “a little, as these reflections in the water were equally magnificent.

Przez ostatnich kilka dni pogoda wynagradza nam wszystkie poprzednie pogodowe zawody. Powietrze jest rześkie i słońce nas obłaskawia jak jeszcze żadnej jesieni, więc aż korci żeby gdzieś pospacerować. Wyruszyliśmy więc na pieszą wędrówkę nad jezioro Cheakamus wzdłuż rzeki o tej samej nazwie, w Prowincjonalnym Parku Garibaldi. Widoki były niezapomniane, z kolorami, które tylko jesień potrafi razem zestawić – ach te żółtości i te głebokie czerwienie. W środku lasu z zachwytem podziwialiśmy puszyste mchy pokrywające wielkie połacie ziemi – podzielę się tymi widokami przy następnej okazji. Tymczasem tutaj kilka obrazków z odbiciem w wodzie – natura jest najlepszym malażem.

Related Posts with Thumbnails