A. and I headed to downtown Vancouver the first thing on Saturday morning to see the Olympic flame up close and personal.  The crowds were not too bad, although the area around the flame was a bit disappointing.  I guess the safety measures taken to protect, at the end, intrude on and inhibit our ability to freely experience and enjoy the moment.  And there is the weather too – rain with clouds hanging low.  These conditions certainly don’t help, but overall, the mood was very celebratory.
Razem z A. wyruszyliśmy do centrum miasta w sobotę z samego rana, żeby zobaczyć znicz olimpijski z bliska. Byliśmy mile zaskoczeni, jako że spodziewaliśmy się większych tłumów, ale samo miejsce zniczu rozczarowało nieco. Z pewnością wiąże się to z wszystkimi podjętymi miarami bezpieczeństwa, które niestety ograniczają możliwość by w pełni doświadczyć i odczuć taki ważny moment. Do tego jeszcze ta nasza słynna vancouverska pogoda – deszcz i chmury wiszące tak nisko, że dotykają ziemi. Mimo tych ograniczeń, nastrój był wyjątkowy.

Related Posts with Thumbnails