… more like torch-holding, but still, I’m giddy at the thought of the opportunity that presented itself to me.  I can’t remember if I’ve ever mentioned it, but it was my true dream to be a part of the Olympics, one time in my lifetime, somewhere in the world.  Unbeknown to  me, the Olympics came to my town.  I’m so excited about what is happening in the city.  Today, for instance, the Olympic torch was passing through Surrey.  Dutifully, I went to snap a few pics, but I have not dared to imagine in my wildest dreams, that at the exact spot where I chose to park myself for the picture-taking, the Olympic electric mini-van stopped, a torch-bearer emerged, and he took a place right next to me.  Just him and me.  Thankfully, I had a presence of mind to grab the photo-op moment.  It was fun, all right?
…ściśle mówiąc, bardziej to było trzymanie pochodni, niż niesienie pochodni zapalającej znicz olimpijski, niemniej jednak powstrzymać nie mogę mojego entuzjazmu. Nie pamietam, czy kiedykolwiej wspominałam, ale od zawsze marzyłam, żeby choć raz w życiu, gdzieś w szerokim świecie, być obserwatorem Olimpiady. Pojęcia nie miałam, że Olimpiada miała przyjść do mnie. Tyle się dzieje aktualnie w mieście. Dzisiaj, na przykład, sztafeta ognia olimpijskiego przemieszczała się przez Surrey. Obowiązkowo, wybrałam się na te imprezę, żeby uchwycić kilka przed-olimpijskich momentów. W najśmielszych moich marzeniach, nie podejrzewałam, że dokładnie w miejscu, w którym się usadowiłam do robienia zdjęć, zatrzyma się elektryczny omnibus, z ktorego wysiądzie pan z pochodnią z zadaniem przebiegnięcia odcinka olimpijskiej sztafety i stanie ze mną ramię w ramię. Na szczęście, miałam na tyle przytomności umysłu, żeby zrobić kilka zdjęć. Co więcej, nawet udało mi się podłączyć do pochodni. Super zabawa!

Related Posts with Thumbnails