I can’t say for sure, but I repeat after a few sources of mine that the summer 2010 was warmer and sunnier in all of British Columbia than any other summer in recent memory.  The warm months are all gone now, so it’s perplexing a bit why the fall continues to be that spectacular.  When we walked to the Cheakamus Lake through the Pacific Northwest temperate rain-forest the weather was actually gorgeous, sunny with blue skies, quite unlike the local, seasonal weather conditions.  Yeah, the temps are mild here all year round, with lots and lots of rain guaranteeing plentiful humidity. When these are factored together, the flora takes off and it grows unencumbered, slowly mind you, but for a very long time. This all shows, believe me, when you walk in one of these forests. You’re immediately dwarfed by giants of the trees – western hemlock, sitka spruce, douglas fir, and western redcedar dominate the space. Their magnificence combined with the smells, the mists, and the luscious greenery create an incredible mood, akin to a fairy tale with a touch of the Jurassic Park added there for good measure.

Podobno, jak moje źródła zeznają, tegoroczne lato należało do najcieplejszych i najsłoneczniejszych w Kolumbii Brytyjskiej odkąd pamięć sięga. Skoro letnie miesiące już za nami, dlaczego jesień kontynuuje ten trend? Gdy w zeszłym tygodniu wędrowaliśmy nad jezioro Cheakamus przez północno-zachodnie wilgotne lasy strefy umiarkowanej w tej części wybrzeża Pacyfiku, pogoda była niewiarygodnie piękna – słońce i niebieskie niebo zupełnie nie przypominały typowej lokalnej aury. Rzeczywiście, klimat mamy tutaj zdecydowanie umiarkowany, z łagodnymi temperaturami, bezmroźny i bez radykalnych upałów. Za to deszcz pada u nas więcej i częściej niż w innych miejscach na ziemi. Ciepło i wilgoć – dwa czynniki, które tworzą idealne warunki dla wzrostu roślinności, powolnego raczej, ale za to przez bardzo długi okres czasu, w efekcie pozwalając jej osiągnąć gigantyczne rozmiary. Widać to po wejściu do tej pacyficznej dżungli. Natychmiast czujesz się jak karzeł przy tych ogromnych drzewach – choina kanadyjska, daglezja, świerk sitkajski i sekwoja dominują przestrzeń w lesie. Ich wspaniałość, w połączeniu z zapachami, mgłą i soczystością zieleni, tworzą bajkowy nastrój, ale taki trochę z posmakiem parku Jurassic.

Related Posts with Thumbnails