Posts tagged ·przepis·...

“Hot” Hot Chocolate

Do you want to heat things up this Valentine? Serve your love some chili-spiced Mexican hot chocolate. Here is how:

Ingredients:
85g (3oz) of Mexican chocolate sold in discs like Ibarra
2 cups milk
1/2 cup rich cream
3 TB cocoa powder
1 fresh hot red chili, stem cut off

Method:
1. Pour milk and cream into a double-boiler over medium heat, add a chili pepper and cocoa powder and stir while the mixture warms up.
2. Add broken-up chocolate and stir until dissolved, thickened, and hot.
3. Remove the chili, strain into cups and serve.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130210_HotHotChocolate

Czy chciałabyś, żeby sprawy się zaogniły nieco tej Walentynki? Zaserwuj sobie i swojemu Panu gorącą meksykańską czekoladę z dodatkiem papryczki chili. Oto jak:

Składniki:
85g meksykańskiej czekoloady sprzedawanej w dyskach jak Ibarra
2 szklanki mleka
1/2 szklanki śmietany kremówki
3 łyżki kakao
1 świeża papryczka chili, odciąć ogonek

Sposób przyrządzania:
1. Wlej mleko i śmietanę do garnka z podwójnym dnem, dodaj papryczkę, kakao i zacznij podgrzewać na średnim ogniu.
2. Dodaj połamaną czekoladę i mieszaj do rozpuszczenia składników, aż mikstura zacznie gęstniec i będzie już bardzo gorąca.
3. Wyrzuć papryczkę, przecedź do filiżanek i podaj.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Ice Cream Debut

Home-made ice cream is a real indulgence. I’ve never thought, I’d allow myself this luxury considering my growing waist line, until I arrived to this oppressive Arizona heat and I’ve changed my mind in a hurry. The strawberry ice cream I’m presenting here is the second production, after previously made, and eaten by the neighbourhood kids, peach and ginger ice cream that was nice, but a little too involved in the preparation, so I’ve opted for this way simpler, and even more delicious version. Hope you’ll like it, too. You’ll need an ice cream maker to make it, but there are plenty of them on the market, really affordable and incredibly efficient. Give it a try this summer and be a kid again.

Perfect No-Cook Strawberry Ice Cream (recipe origin: Epicurious)

Domowe lody są ciągle jeszcze mało popularne, tymczasem są niesłychaną rozpustą i generalnie kojarzą się wybitnie z latem i beztroską. Nigdy też nie przypuszczałam, że poddam się temu luksusowi, bo talia mi rośnie i bez lodów, ale wystarczyło, że zawitałam w Arizonie w środku lata i natychmiast zmieniłam zdanie. Lody, które prezentuję tutaj są już druga produkcją. Pierwsza, brzoskwiniowo-imbirowa, którą wytworzyłam wcześniej, i która w całości została zjedzona przez dzieci sąsiadów, była nieco zbyt intensywna w przygotowywaniu, więc wybrałam tę znacznie prostszą, i powiem nawet, smaczniejszą wersję. Mam nadzieję, że i Tobie zasmakuje. Jak do wszystkich lodów, konieczna jest maszynka do ich robienia, ale cały ich zastęp dostępny jest na rynku. Truskawki można zastąpić praktycznie każdymi innymi owocami, więc już nie zastanawiaj się dłużej, spróbuj i poczuj się dzieckiem ponownie.

Idealne, nie wymagające gotowania lody truskawkowe (źródło przepisu: Epicurious)

Składniki:
1/2 kg truskawek
3/4 szklanki cukru
1 łyżeczka soku z cytryny
szczypta soli
2 szklanki śmietany kremówki

Sposób przyrządzania:
1. Połącz truskawki z cukrem, solą i sokiem z cytryny, po czym rozgnieć je widelcem. Odstaw na 10 minut.

2. Przelej połowę truskawek do malaksera (blendera), dodaj śmietanę i zmiksuj do uzyskania jednolitej, nieco zagęszczonej masy. Dodaj pozostałe truskawki, lekko wymieszaj łyżką i wstaw do lodówki do schłodzenia na przynajmniej 3 godziny, ale najlepiej na całą noc.

3. Wlej miksturę do maszynki do robienia lodów i zrób lody według instrukcji producenta.

Love Lemons Muffins

You know I’m a reluctant pastry baker. I rarely succeed, usually fail, occasionally make something worth of a notice. And these are notice-worthy, I tell you. I wouldn’t have ventured into another bout of futile baking if it weren’t for a whole full basket of freshly picked lemons, delivered to our doorstep by our Mexican-Salvadorian friend-neighbours. The lemons were huge, fragrant, and attention grabbing, so the first thing we did, we peeled them all and made (are making) some excellent limoncello out of them. The naked lemons sitting in the fridge begged for some decent treatment and the best I could come up with were these ‘Love Lemon Muffins’. See if you like them.


Wiecie już, że nie wypiekam ciast z zamiłowania. Rzadko odnoszę sukces, zwykle kończy się fiaskiem, i tylko czasami uda mi się upiec cos godnego uwagi. A te oto mufiny dla miłośników cytryny są tej uwagi godne. Nie zadałabym sobie trudu pieczenia, gdyby nie to, że cały kosz świeżo zerwanych cytryn wylądował nam na progu, dzięki życzliwości naszych meksykańsko-salwadorskich sąsiadów. Cytryny były ogromne, pachnące i totalnie przykuwające uwagę, dlatego też pierwszą rzeczą jaką uczyniliśmy, było obranie ich ze skórek i nastawienie limoncello. Jednak gdy spoczywały w lodówce takie obnażone, błagające o bardziej godne traktowanie, jedynym pomysłem jaki mi przyszedł do głowy, były te mufiny dla miłosników cytryny. Sprawdźcie, czy przypadną Wam do gustu.


Vive l’Aubergine!

I like the vegetable a lot, cook it often, but rarely serve it when we have company. I find that many people have the love-hate relationship with this plant. Hoping to ameliorate some of the eggplant animosity that’s out there, I’d like to introduce to you this very tasty Italian antipasto recipe. I don’t remember the dish at all from the time we lived in Italy. I guess, we were too young, too freshly transplanted to a new country, too unrefined in our tastes to appreciate it. But I remember it well from the few subsequent trips. The dish is commonly one in the selection of many antipasti that you can pick and choose from in multiple restaurants, as a prelude to your main meal. When taking your share of the antipasti, be reminded that you pay by weight, and as tempting as the dishes are, they also end up quite heavy on your wallet. So delay no more and make this antipasto yourself with very little money, but just a bit of your culinary effort.

Grilled Eggplant Antipasto
The beauty of the preparation of this dish is that you can make it entirely to your own taste. Every ingredient comes in the amount that suites your taste buds. It’s that simple!

Ingredients:
2 medium eggplants, sliced lenghwise in 0.5″ (1cm) slices
fresh chives, finely chopped
fresh oregano, finely chopped
garlic clove(s), minced
dry hot chili pepper, crumbled
extra-virgin olive oil
salt and pepper to taste

Method:
1. Sprinkle salt on all eggplant slices and leave them resting on a paper towel for at least an hour (or more).
2. Heat your grill to high. (You may choose to broil the eggplant in the oven).
3. Dip each eggplant slice in olive oil and then grill on both sides until grill marks are nicely impressed into the slices. Transfer to a bowl.
4. Cut the grilled eggplant into 0.5″ (1 cm) strips.
5. Add all the remaining ingredients and mix well.
6. Let sit in room temperature for one hour before serving as an antipasto with some crusty bread. Will keep in the fridge for up to 4 days, getting tastier with every passing day.

Enjoy!

Psianka podłużna??? Nie, nie, pozostaniemy przy oberżynie, albo jak niektórzy ją nazywają – bakłażanie. Lubię ją bardzo, przyrządzam często, niestety, rzadko podaję, gdy mamy towarzystwo do obiadu. Okazuje się, że ludzie albo kochają, albo nienawidzą to warzywo. By uleczyć te zranione oberżyną dusze, a może nawet nawrócić co jakiegoś zaprzysiężonego przeciwnika tego warzywa, proponuję przepis na włoskie antipasto z grylowanej oberżyny. Nie kojarzę tego dania z czasów, gdy mieszkaliśmy we Włoszech. Podejrzewam, że byliśmy zbyt młodzi, zbyt nawykli do naszej polskiej kuchni, lub też nie wyrafinowani wystarczająco, żeby docenić jego walory. Pamiętam tę przystawkę jednak z późniejszych wizyt we Włoszech. Najczęściej serwowana jest jako jedno z wielu wstępnych dań, którymi Włosi rozpoczynają posiłek. Należy pamiętać, że gdy wszystie te cudne przystawki kuszą kolorem i zapachem, to sprzedawane są na wagę i, niestety, szybko górują cenę restauracyjnego posiłku. Zatem nie zwlekaj, tylko przyrządź tę recepturę własnymi rękami za małe pieniądze i tylko za odrobinę czasu i kuchennego wysiłku.

Przystawka z grilowanej oberżyny
Urok tego dania polega na tym, że przyrządzasz go całkowicie według własnego smaku. Dodaj każdego składnika tylko tyle, albo aż tyle, by dogodzic własnym gustom. Taki to prosty przepis!

Składniki:
2 średnie oberżyny, skrojone wzdłużnie na 1-centymetrowe plastry
świeży szczypior, drobno pokrojony
świeże oregano, drobno pokrojone
ząbek (lub ząbki) czosnku, przeciśnięty przez prasę
suszone ostre chili, pokruszone
oliwa z pierwszego tłoczenia
sól i pieprz do smaku

Sposób przyrządzania:
1. Posyp płaty oberżyny lekko solą i pozostaw na przynajmniej godzinę.
2. Zagrzej gryl do wysokiej temperatury. (Można również upiec oberzynę w piekarniku).
3. Obtocz każdy plaster oberżyny w oliwie i gryluj aż do momentu kiedy pojawią się brązowe pręgi od gryla. Przełóż upieczoną oberżynę do miski.
4. Pokroj oberżynę w centymetrowe paski.
5. Połącz z pozostałymi składnikami i dobrze wymieszaj.
6. Pozostaw w temperaturze pokojowej na godzinę, po czym serwuj z chrupiacym chlebem. Można trzymać w lodówce aż przez 4 dni (jeśli nie zostanie zjedzona wcześniej), a z każdym dniem oberżyna będzie smakować coraz lepiej.

Smacznego!

Picky about My Yogurt

Since it’s rather rare that I can find good yogurt in a store, I thought I’d share with you this quick recipe for homemade yogurt. If you enjoy yogurt, and I mean the real thing, you’ll surely delight in the homemade version – thick, creamy, and oh, so natural. I make it using a yogurt maker, but I heard of a few other ideas for making yogurt without the help of a machine, using one of these simple methods. You may place the yogurt containers in the oven with the oven light on, and leave them there overnight. The other method suggests pouring warm water (125ºF) into your picnic cooler; placing the yogurt containers in that water just so the water stays below their rims; closing the cooler lid and leaving them there for 12 hours, checking once or twice if the water temperature stays around 110ºF, and if neccessary, adding some warmer water to it.

Homemade Yogurt
this recipe yields 5 – 125 g containers of yogurt; can be scaled up or down
Ingredients:
600 g homo milk
1/4 cup powdered skim milk
1/4 cup active yogurt culture (or use up your last yogurt from the previous making)

1. Combine milk and the powdered milk in a pot and slowly heat up to 180ºF, stirring constantly.
2. Remove from heat and cool down to 115ºF. Stir in the yogurt until it dissolves.
3. Pour the mixture into yogurt containers and place in the yogurt maker, which maintains the steady temperature of 110ºF, or use one of the other methods I mentioned above.
3. After 12 hours, the yogurt is ready to be refrigerated, where it’ll thicken nicely.

What do you think?

Ponieważ wybrzydzam gdy przyjdzie mi znaleźć dobry jogurt do kupienia w sklepie, to pomyślałam, że może warto podzielić się z Wami przepisem na jogurt zrobiony w domu. Jeśli lubicie jogurt, ten prawdziwy, oczywiście, to ta domowa wersja będzie Wam bardzo pasowała, bo wyrabia jedwabisty, gęsty i naturalny jogurt, bez zbędnych dodatków. Robię go w masznynce do jogurtu, ale ponieważ znam osoby, które wyrabiają go z pomocą innych metod, to spieszę się nimi podzielić. Pierwszy sposób, wybitnie prosty, wymaga umieszczenia pojemników z jogurtem w piekarniku, który jest wyłączony ale za to ma tylko włączone światło. Drugi sposób wymaga nalania do termosu piknikowego wody o temperaturze około 55ºC, tak by woda sięgała poniżej brzegu pojemników z jogurtem; zamknięciu pokrywy i utrzymaniu temperatury wody przez następne 12 godzin w granicy 43ºC, dodając gorącej wody gdy ta w termosie za bardzo się schłodzi.

Domowy jogurt
z przepisu wychodzi 5 125-gramowych pojemników z jogurtem; można go skalować w górę i w dół
Składniki:
600 g pełnego mleka
1/4 szklanki odtłuszczonego mleka w proszku
1/4 szklanki jogurtu (możesz użyć ostatni pojemnik z poprzedniej produkcji)

1. W garnku, połącz mleko z mlekiem w proszku i ciągle mieszając, powoli podgrzewaj do temperatury 82ºC.
2. Zdejmij z palnika i pozostaw do wystygnięcia aż osiągnie temperaturę 46ºC. Dołóż jogurt i wymieszaj do zniknięcia grudek.
3. Rozlej do pojemników i umieść je w maszynce do jogurtu, albo zastosuj jedną z metod sugerowanych przeze mnie powyżej.
3. Po 12 godzinach, jogurt jest już gotowy by wstawić go do lodówki, gzie szybko zgęstnieje. Wtedy też jest już gotowy do spożycia.

No i co myślicie?

2011 World Bread Day: Sunflower Seed Sourdough Loaf


Happy World Bread Day!
I’ve baked today together with hundreds of people. All of them in their kitchens, devoting their time to one and only task – baking bread, their daily bread, hoping, in the words of the organizer of this blog event – Zorra of Kochtopf blog: “to heighten our awareness of the world food problem and strengthen solidarity in the struggle against hunger, malnutrition and poverty”. I felt such a surge of energy participating, but because I had a difficult time to decide what to bake, I’ve decided to skip the true and trusted recipes I bake regularly, and I went for my own invention… sort of, as there are plenty of version of the same type of bread.   There were a few prerequisites – it had to be sourdough, it had to have seeds, it needed to have mixed flours, it’s got to be big.  And this is how I’ve come up with this Sunflower Seed Sourdough loaf. If you make it, let me know what you think.

Sunflower Seed Sourdough Loaf
Formula:
350g mature sourdough wheat starter 100% hydration
400g high-gluten bread flour (preferably 13% protein)
150g rye flour
150g graham flour
455g water
10 g sea salt
120g toasted sunflower seeds

Method:
1. Combine flours and water, mix on low for 2 minutes, cover and let autolyse for 40 minutes.
2. Add sourdough and salt to the dough and mix for 5 minutes alternating between low and medium speeds of the mixer.
3. Add sunflower seeds an mix them in for two minutes.
4. Leave the dough in the mixer bowl for 3 hours, turning the dough for 5 rotations after 1 1/2 hours to release the gases.
5. After the 3-hour fermentation, turn dough onto the bench, fold it on all four sides, flip it upside down, and rest for 20 minutes.
6. Sprinkle a handful of sunflower seeds on the bottom of well-floured banneton.
7. Shape the dough into one big batard and place in the banneton for approximately 2 hours. You’ll know that the final proofing is complete if the indentation made in the dough with a finger makes the dough spring back very slowly.
8. An hour before the final proof is finished, preheat the oven to 500ºF.
9. Place the loaf in the heated oven, steam using your preferred method, lower the temperature to 430ºF, and bake for 40 minutes.
10. Remove from the oven and let cool on a cooling rack.

Ja i setki innych, nieznanych mi ludzi, piekliśmy dzisiaj razem chleb. Wszyscy stawiliśmy się w kuchniach, na całym świecie, żeby propagować Światowy Dzień Chleba, i przyczynić się, według słów organizatorki tego blogowego zdarzenia, Zorry z Kochtopf: “do podniesienia świadomości ludzkości na temat istniejącego problemu dostępności do pożywienia, oraz wzmożenia walki z głodem, niedożywieniem i biedą”. Opisać mi trudno jaki napływ energii asystował mi dzisiaj w trakcie pieczenia. Długo jednak debatowałam jaki to chleb wypiec. Postanowiłam nie tracić energii na wypróbowane receptury, które już piekłam nie raz, a raczej stworzyć coś nowego, coś własnego. Może nie jest to innowacja, jako że chleb taki jak ten był już nie raz pieczony przez wielu piekarzy, ale z pewnością jest to moja własna receptura, która miała konkretne wymagania – musiał być zaczyn, i nasiona, i mieszane mąki, i miał to być jeden wielki dorodny bochen. Tak więc dumna jestem przedstawiając ten oto słonecznikowy chleb na zakwasie. Jeśli zachęciłam Cię do pieczenia tego chleba, to koniecznie daj mi znać jak się udał.

Bochen słonecznikowy na zakwasie
Składniki:
350g dojrzałego pszennego zakwasu (100% nawilżenia)
400g wysoko-glutenowej pszennej mąki (13% białka)
150g żytniej mąki
150g mąki grahamowej
455g wody
10 g morskiej soli
120g uprażonych nasion słonecznika

Sposób przyrządzania:
1. Połącz wszystkie trzy mąki z wodą i wyrabiaj w mikserze kuchennym przez 2 minuty na wolnych obrotach, przykryj i pozostaw na 40 minut.
2. Dodaj zakwas i sól i wyrabiaj przez 5 minut, zmieniając obroty co minutę z wolnych na średnie.
3. Dodaj ziarna słonecznika i wymieszaj aż będą dobrze połączone z ciastem, przez około 2 minuty.
4. Zostaw ciasto do pierwszego wyrośnięcia na około 3 godziny. Przemieszaj je tylko na 5 obrotów miksera po około 1 1/2 godziny wyrastania by pozwolić uciec gazom.
5. Po 3 godzinach wyrastania, wyłóż ciasto na stolnicę, złóż w kopertę, odwróć do góry nogami i pozostaw w spoczynku na 20 minut,
6. Wsyp garstkę nasion słonecznika na dno koszyka do wyrastania, dobrze poprzednio sprószonego mąką.
7. Uformuj duży bochenek i włóż do koszyka na 2 godziny do ponownego wyrośnięcia. Ciasto będzie gotowe do pieczenia, jeśli wgłębienie zrobione palcem już więcej nie sprężynuje.
8. Na godzinę przed skończeniem wyrastania, nagrzej piekarnik do 260ºC.
9. Wstaw bochenek do piekarnika, zaparuj piekarnik metodą, która Ci pasuje, obniż temperaturę do 220ºC i piecz przez 40 minut.
10. Wyłóż chleb z piekarnika na kratkę do studzenia.

Cordially

I’m not at all surprised that you’ve asked for the recipe for the blackberry cordial. It’s fantastic – the bottled goodness of the late summer. The recipe comes from this awesome book “Wielka Księga Nalewek” (The Great Book of Cordials”) by Jan Rogala, the collection of centuries old recipes known in Poland. Reviewing the book, I come to the conclusion that you could not only make a cordial from any plant bearing fruit, but also from any combination of fruit, spices, zests, roots, or herbs. Cardamom cordial, anyone? No, I didn’t think so, but give this blackberry cordial a try.

Blackberry Cordial
Ingredients:
for each kilogram (2.2 pounds) of blackberries you’ll need 250 g (8 oz) of sugar
vodka to cover the fruit
Method:
1. Fill a big jar with blackberries to 3/4 of its height. Pour vodka over fruit so all blackberries are submerged in alcohol. Place in a sunny spot for 7 days.
2. Next, pour the fruit-alkohol mixture over a fine sieve into clean bottles. Close the bottles tightly and refrigerate.
3. Place drained blackberries back in the jar and add sugar. Shake well. Leave in a warm place for 14 days.
4. Separate all the juices from fruit and combine with the fruit-infused vodka in your refrigerator. Bottle and close well with a cork.
5. Let stand in room temperature for 5 weeks before you taste it.

Wcale nie jestem zdziwiona, że prosicie o przepis na jeżynową nalewkę, o której pisałam tutaj, bo jest w niej cała dobroć końca lata zamknięta w butelce. Przepis pochodzi z tej pięknie wydanej kiążki “Wielka Księga Nalewek”, Jana Rogali, kolekcji wielowiekowych przepisów na nalewki zebrane po całej Polsce. Korzystając z tego doskonałego źródła, dochodzę do wniosku, że nalewkę można zrobić z każdej rośliny, która rodzi owoce, albo też z dowolnej kombinacji owoców, przypraw, skórek, korzeni i ziół. Ktoś ma ochotę na kardamonkę, nie, pewnie nie, ale koniecznie wypróbujcie nalewkę jeżynową wytrawną.

Nalewka Jeżynowa Wytrawna
Składniki:
na każdy kilogram jeżyn wymagane jest 250 g cukru
wódka w ilości by przykryć owoce
Sposób przyrządzania:
1. Owoce wsypać do gąsiorka, nie wyżej niż do 3/4 jego wysokości. Wlać wódkę tak by przykryła owoce. Postawić w słonecznym miejscu na tydzień.
2. Po tym czasie nalewkę zlać. W zamkniętych butelkach, schować do lodówki.
3. Odsączone owoce posypać cukrem i energicznie wstrząsnąć gąsiorkiem. Postawić w ciepłym miejscu na 2 tygodnie.
4. Zlać i połączyć z nalewką, wymieszać, rozlać do butelek i dobrze zakorkować.
5. Odstawić na 5 tygodni.

Comments Off

Ubiquitous Blueberry Tart

Since it’s the blueberry season and these gorgeous little berries are featured everywhere, in stores, on farmer’s markets, on every food blog I oggle, and on every counter surface in my own kitchen, I have no choice but to bring you my, yet another, attempt at a blueberry tart. If you recall the failure of the strawberry tart I made, you’d think I gave up tart baking for good. Thankfully, the supportive friends are everywhere, and my incredibly talented friend M. handed me this wonderful Britannic tart recipe for “une tarte aux poires”, but she ensures me, it can be made with every fruit of the season. The recipe comes from the times she lived in Brittany for many years and learned to make a good tart from her husband’s family who’ve been making this delight for as long as they could remember. I post this recipe here with M.’s permission – Thank You, M.!

Blueberry Tart

Ingredients:
For the crust:
200 g all-purpose flour
100 g butter in room temperature
100 g sugar
2 egg yolks

For the cream sauce:
3 eggs
110 g sugar
150 ml whipping cream
pinch cinnamon
1 tsp vanilla extract

enough fruit to fill the surface of your tart form

Method:
1. Pulse butter and flour in the food processor. Add sugar and, finally, add egg yolks, one at the time.
2. Remove from the processor and form a ball of dough with your hands. Place on the counter and flatten. Wrap in plastic foil and refrigerate the dough for one hour.
3. Preheat oven to 375º F.
4. In the meantime prepare the cream mixture by lightly beating the eggs and sugar together. Once they are combined, add whipping cream and beat again, careful not to form a lot of foam, but rather to combine the ingredients. Add the spices.
5. After an hour, remove the dough from the refrigerator. Butter the tart form and sprinkle a little flour on it. With your fingers, flatten the dough until it spreads and covers the entire form and climbs onto the form ridges.
6. Spread the fruit on top and pour the cream mixture over the fruit.
7. Bake for 45-60 minutes, depending on the oven, until the top layer is set and golden.
8. Let cool in the form for at least two hours, otherwise the filling will be still too runny.
Enjoy!

Ponieważ nastał sezon na jagody i jest ich wszędzie pełno – w sklepach, na zieleniakach, na każdym jedzeniowym blogu, oraz na każdej wolnej powierzchni w mojej własnej kuchni, nie mam wyboru, tylko muszę też pisać o jagodach na Majologii, prezentując wszechobecną jagodową tartę. Jeśli pamiętacie fiasko, które poniosłam piekąc truskawkową tartę, to myślelibyście, że zarzuciłam pieczenie na dobre. Na szczęście, jest wokół wiele osób, które wesprą mnie w każdej sytuacji, tak więc moja niezwykle utalentowana przyjaciółka M. wręczyła mi świetny bretański przepis na tartę z gruszkami, zapewniając mnie jednocześnie, że można ją przygotować z każdym innym owocem. Ten przepis pochodzi z czasów kiedy M. mieszkała w Bretanii i nauczyła się co to znaczy upiec dobrą tartę od rodziny swojego męża, która to wypiekała ją od zawsze. Publikuję ten przepis za przyzwoleniem M. – Wielkie dzięki, M.!

Tarta Jagodowa

Składniki:
Na ciasto:
200 g mąki
100 g masła w temperaturze pokojowej
100 g cukru
2 żółtka

Na sos śmietankowy:
3 jajka
110 g cukru
150 ml śmietany kremówki
szczypta cynamonu
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

owoce – tyle, by zakryć powierzchnię formy do tarty

Sposób przyrządzania:
1. Połącz masło i mąkę w robocie kuchennym. Dodaj cukier, a następnie po jednym żółtku.
2. Wyciągnij ciasto z robota i uformuj, w rękach, kulkę. Połóż na blacie, spłaszcz i zawiń w kawałek folii plastikowej. Wstaw do lodówki na godzinę.
3. Nagrzej piekarnik do 190º C.
4. W międzyczasie przygotuj sos śmietankowy. Rozbełtaj jajka, dodaj śmietanę mieszając tylko, żeby połączyć składniki, upewniając się, że nie ubijasz mikstury na pianę. Dodaj przyprawy.
5. Po godzine, wyciągnij ciasto z lodówki. Nasmaruj formę do tarty masłem i lekko posyp mąka. Używając palców, rozprowadź ciasto na całą powierzchnię formy i tak by przykryło jej ścianki.
6. Rozłóż owoce na ciasto i zalej sosem śmietankowym.
7. Piecz prze 45-60 minut, w zależności od piekarnika, aż powierzchnia tarty zastygnie i zacznie się rumienić.
8. Pozostaw w formie do schłodzenia, przynajmniej przez 2 godziny, bo inaczej nadzienie będzie zbyt luźne i może wypłynąć.
Smacznego!

Comments Off