This is my motto today. I need a great deal of convincing in this area, as I’ve lost my spark recently fighting one cold after another. I’m on day nine of major sniffles and instead of them subsiding, they’re hitting me with some renewed force. Their renewal, I’m sure, comes from their reinforcements residing in the public school system where I meet every cold-related germ that cares to settle down in this part of the world. Patience, I tell myself, and I speak with the sound dose of persuasion when I try to recall the warmer, the sounder, the brighter days I once partook in. Here then comes a long-overdue collage of my obsessive door-and-window-picture-taking-activity that I involved myself over a few of our recent vacations. If you recall, at all, I presented here a window collage, but the picture wouldn’t be complete without the other wall-opening fixture. I hope the metaphor will work well for me. I feel like I’m missing on some good healthy fun because of this cold, and to counteract the feeling of deprivation I just whisper to myself: let it be, this door might have closed on me, but another will soon open…

Jedne drzwi się zamykają, gdy inne się otwierają – czy jakoś tak podobnie. I tak potrzebuję być stanowczo przekonywana w tej kwestii, jako że brakuje mi i energii i humoru, bo walczę z przeziębieniem, i to chyba nie jednym. Dziewiąty dzień z katarem przestaje być zabawny, i zamiast tkwić w wierze, że on przechodzi, to ja doświadczam jakby jego spotęgowanej siły. Te posiłki zapewne przyszły do mnie ze szkoły, bo jest to istne siedlisko każdego rodzaju wirusa. Powtarzam sobie, żeby być cierpliwą i z dużą dozą perswazji przytaczam w pamięci chwile spędzone w cieple, w słońcu i w zdrowiu. Oto więc przedstawiam kolaż będący rezultatem obsesyjnego zajęcia jakiemu oddawałam się na wakacjach, kiedy to bez opamiętania strzelałam zdjęcia okien i drzwi. Może pamiętacie ten okienny kolaż, ale oczywiście obraz nie byłby kompletny gdyby miało zabraknąć tej drugiej budowlanej wnęki. Mam nadzieję, że ta drzwiowa metafora zadziała, bo czuję się trochę taka oszukana przez zwalczanie tego smarkania i żeby nie dopuścić do poczucia kompletnej deprywacji szepczę sobie pod nosem: niech i tak będzie, te drzwi mogły się zatrzasnąć tuż przed moim zasmarkanym nosem, ale już wkróce inne się otworzą.

Related Posts with Thumbnails