Posts tagged ·decorating·...

Unrefined Eclectic Country

I’ve taken an online decorating quiz today, curious to know how refined my decorating style has become. The answer – mostly unrefined, but decidedly country cottage, encompassing and eclectic, modern in its simplicity and its overall lack of fussiness. Though the summary couldn’t be more inconclusive, I still like that I’m all these things.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130225_EclecticCountry

Przetestowałam się dzisiaj w dziedzinie dekoracji wnętrz, ciekawa czy mój dekoratorski styl nabrał po latach jakiegoś wyrafinowania. W odpowiedzi dowiedziałam się, że o wyrafinowaniu nie ma mowy, że styl mam prosto z wiejskiej chaty, ale za to obejmujący wiele różnych elementów, eklektyczny i nawet względnie modernistyczny w swojej prostocie i braku grymaszenia. Choć podsumowaniu brakuje przekonywującej konkluzji, to i tak podoba mi się, że jestem każdą z tych rzeczy.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Comments Off

Hobnailed

I see a collection forming! I’m seeing the hobnail glass everywhere these days, but I’m majorly seduced by these tantalizing hobnail glass votive cups. I have no idea how they were meant to be used, but placing them as toppers on candlesticks works for me.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130121_Hobnailed

Już widzę nową kolekcję na najlepszej drodze do stworzenia. Trafiam na ćwiekowane szkło wszędzie ostatnio, ale tak naprawdę to ujęły mnie najbardziej te ćwiekowane lampiony na świeczki. Szklane nóżki idealnie wpasowują się w świeczniki, więc takie ich wykorzystanie zostało im przeznaczone.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Comments Off

Kitchen Blues

I should know something about decorating with blues. I once made a not-so-smart decision to paint our bedroom blue. Two things became clear after that: 1 – a paint chip shouldn’t replace your paint testing; 2 – blue can be overzealous when put uniformly on all the walls. This bit about it inducing tranquility and peace of mind did not work for me. Four days into the paint job, I badly wanted to repaint. I made a mental note to avoid blue going forward and with fervent determination started banning the colour from any other room in the house. I packed away dishes if they happened to be blue, hid the tea towels, curtains, linens with any hint of the colour, actually any unfortunate piece of fabric dyed in blue was destined for storage. I grew a stash of blue accessories with remarkable efficiency and I seriously considered donating the goodies when unexpectedly the idea to purchase a house in Arizona was born and my blue problem solved itself. I revisited the concept of decorating in blue and decided to test drive it in the kitchen. Just accessories, mind you, white paint ruling and I kind’o like it. I’m not at all blue because of the blues ((*_*)).

Powinnam coś nie coś wiedzieć o dekorowaniu na niebiesko. Kiedyś popełniłam błąd wymalowania sypialni w tym kolorze i natychmiast stałam się mądrzejsza w dwóch kwestiach: 1 – papierek z próbką koloru nie powinien zastąpić przetestowania farby na żywo z pędzlem i kilkoma warstwami; 2 – niebieski staje się nieco nadgorliwy, gdy naniesiony na wszystkie ściany. To, że niby działa uspokajająco to mit. W moimi przypadku reakcja była przeciwna, bo krew mi się w żyłach burzyła przy każdym wejściu do sypialni, i juz po czterech dniach gotowa byłam na przemalowanie. Zrobiłam postanowienie, żeby w przyszłości unikać koloru za wszelką cenę i z dużą dozą determinacji wprowadziłam zakaz na niebieskości w całym domu. Spakowałam naczynia, pościel, serwetki i ścierki, jeśli tylko przedmiot napiętnowany był tym nieszczęsnym kolorem, to lądował w kartonie. W krótkim czasie uskładałam poważny stos tych dobroci i już chciałam to wszystko oddać do sklepu z rzeczami z drugiej ręki, kiedy wpadł nam do głowy pomysł zakupu domu w Arizonie i mój niebieski problem rozwiązał się sam. Gdy przyszło do meblowania i dekorowania domu, nasza kuchnia wyposażyła się praktycznie sama. Niebieski akcentuje swoja obecność dość wyraźnie, ale tylko w dodatkach, bo rządzi tu jednak biała farba i ku mojemu zaskoczeniu, nawet mi z tym kolorem się dobrze żyje.

Comments Off

A Flower Nook

I wonder why this is, but there is this one spot in my bedroom where flowers are on display most of the time. It’s this little nook in the room, where a dresser stands, and which has the surface for all kinds of things. Subjects, I like, pretty or stylish, or those I temporarily might not know what to do with, picked up, or gathered, found, or changing places – they all end up there, parking precariously, until their purpose in life is determined.
Do you have such a place in your home? Show me your “flower nook”.
Have a great long weekend, Everyone!

Ciekawa jestem jak to się stało, że jest takie jedno miejsce w sypialni, gdzie prawie zawsze stoją kwiaty. Jet to kawałek powierzchni, na komodzie, gdzie różne przedmioty znajdują tymczasowy dom. Rzeczy, które przypadły mi do gustu, ładne albo bliskie sercu, czy też te, z którymi chwilowo nie wiem co zrobić, przyniesione, zebrane, znalezione, albo przenoszone na inne miejsce – lądują wszystkie w tym samym punkcie, aż im wytyczę jakiś cel w życiu.
Czy jest takie miejsce w Twoim domu?
U nas długi weekend, ostatni letni weekend roku, bawcie się wszyscy dobrze.

Comments Off