Posts tagged ·creativity bootcamp·...

Creativity – My Renditions

I thought I would gather the photo images I presented at the Creativity Boot Camp in one big collage.  The camp is finished now. However, when it went on, each day I would be stretched to my limits to figure out how to render a given topic. Some were easy, others kept me puzzled and clueless till the end, but I kept shooting and having fun. So here they are (clockwise from top left): smooth, full-bodied, fluid, picnic, smile, fly, ivory, multi-layered, ornament, heavy metal, drizzle, grow, hush.

Pomyślałam, żeby zebrać wszystkie zdjęcia, które zaprezentowałam w “Twórczym Treningu” w jeden kolaż. Trening już się zakończył. Jednak gdy trwał, to wymagał ode mnie trochę wysiłku i koncentracji, żeby adekwatnie zaprezentować dzienny temat zdjęciem. Niektóre z tych tematów były łatwe, inne były zagadką do końca, ale mimo te strzelałam zdjęcia i jednocześnie, bawiłam się dobrze. Oto one (według wskazówek zegara od górnego lewego rogu): gładki, pełnego ciała, fluid, piknik, uśmiech, latać, w kolorze kości słoniowej, wielowarstwowy, ornament, heavy metal (ciężki metal), mżawka (struga), rosnąć, cicho!

Playing with Water

As I mentioned yesterday, I have a whole load of things to get ready and organized before we set out on vacations, but I hardly can convince myself to do any of them once I’m back from work in the afternoon. However, picking up a camera and shooting a picture or two is something I don’t argue about in my mind. The Creativity Boot Camp keeps me occupied and challenged so I spend inordinate amount of time shooting improbable scenes that I would never think of catching, but it’s fun. Go figure. F. once told me the process is called “structured procrastination” and is scientifically valid. Well, then, all is well.

Tak jak wspomniałam wczoraj, mam całą masę rzeczy do załatwienia i zorganizowania zanim wyjedziemy na wakacje, niestety, nie jestem w stanie przekonać siebie co do tego, żeby się tymi zadaniami zająć jak wracam po południu z pracy. Jednakże, nie mam problemu chwycić aparat i marnować długie godziny strzelając zdjęcia wydumanym scenom, jak te narzucone mi przez “Twórczy Trening“. Jest to stary jak świat dylemat – praca kontra zabawa. F. mówi, że to zjawisko nazywa się “ustrukturyzowanym kunktatorstwem” i jest to znany proces i naukowo uzasadniony. Skoro tak, to nie ma się więc czym przejmować.

Related Posts with Thumbnails