Posts tagged ·collage·...

Desert Colours

What can I say to excuse my absence from Majology? That I was busy? That I did not have anything of significance to share? Or that I was lazy? The truth is all of the above. The usual Christmas prep, what almost always motivates me and pushes me to cram a lot of work and projects in, has me off the hook this year, as we’ve decided to spend this Christmas in Phoenix. There will be no seasonal decorations in this house, no Christmas tree, nor there will be the familiar crowd at our Christmas Eve table. But still I tremble with excitement and anticipation and I’m in the most eager of stages to pack the SUV and the trailer and take whatever I can do without in this house and bring it over to the new one. This will be the shedding of sorts as we’ll let more room and light in our regular living quarters here, and will add all this well-utilized and comfortable stuff to our new home in Phoenix. This sounds to me like the best of two worlds. I’d be amiss, if I didn’t admit that I spend a lot of time thinking how I want our Arizona home to look and feel. One of the most essential points in decorating is that the home fits the surrounding, that it becomes the part of its environment. While hiking the San Tan Mountains in Queen Creek, Arizona I collected a few rocks that were showing the local desert colours so beautifully. Right there I knew the answer to the basic colour palette I wanted to use in our new home. What do you think?

Jak mogę wytłumaczyć swoja długą nieobecność na Majologii? Że byłam zbyt zajęta? Że nie miałam nic ważnego do zakomunikowania? Że byłam leniwa? Każda z tych wymówek ma w sobie trochę prawdy. Zwykle o tej porze, rzucam się w wir świątecznych przygotowań. One też powodują, że borykam się z całą masą pracy i świątecznych projektów. Ale nie w tym roku. W tym roku mam odpuszczone, jako że zdecydowaliśmy spędzić święta w Phoenix. Nie będzie więc tutaj ani świątecznych dekoracji, ani choinki, ani też znajomego tłumu przy stole wigilijnym. A mimo to cieszę się niezmiernie na moment, kiedy spakujemy auto z przyczepą i zabierzemy z sobą wszystko to, bez czego możemy poradzić sobie w starym domu, po to żeby wyposażyć nowy. Dużo też myślę o dekorowaniu domu w Arizonie. Wierzę, że ważne jest, żeby dom wkomponował się łatwo w otoczenie, tak żeby był tego otoczenia częścią. Jeszcze bedąc w Phoenix, ruszyliśmy na pieszą wędrówkę w regionalnym parku San Tan Mountains, gdzie zebrałam kilka skałek w tych stonowanych kolorach pustyni. Ta kolekcja natychmiast natchnęła mnie co do dekoratorskiej palety w nowym domu. Jak Wam się podobają te kolory?

Creativity – My Renditions

I thought I would gather the photo images I presented at the Creativity Boot Camp in one big collage.  The camp is finished now. However, when it went on, each day I would be stretched to my limits to figure out how to render a given topic. Some were easy, others kept me puzzled and clueless till the end, but I kept shooting and having fun. So here they are (clockwise from top left): smooth, full-bodied, fluid, picnic, smile, fly, ivory, multi-layered, ornament, heavy metal, drizzle, grow, hush.

Pomyślałam, żeby zebrać wszystkie zdjęcia, które zaprezentowałam w “Twórczym Treningu” w jeden kolaż. Trening już się zakończył. Jednak gdy trwał, to wymagał ode mnie trochę wysiłku i koncentracji, żeby adekwatnie zaprezentować dzienny temat zdjęciem. Niektóre z tych tematów były łatwe, inne były zagadką do końca, ale mimo te strzelałam zdjęcia i jednocześnie, bawiłam się dobrze. Oto one (według wskazówek zegara od górnego lewego rogu): gładki, pełnego ciała, fluid, piknik, uśmiech, latać, w kolorze kości słoniowej, wielowarstwowy, ornament, heavy metal (ciężki metal), mżawka (struga), rosnąć, cicho!

Happy Birthday A.!

Today is A’s birthday. His 50th birthday, to be exact. This is plenty occasion to celebrate and that we’ll do, but in the meantime my best wishes for you.

All that I wish you, my love, can hardly be expressed in words. We’ve spend over a quarter century together and there is nobody, nowhere that I would rather spend my life with than you. I wish that all your dreams come true, I know mine have. I love you.
Dzisiaj są 50-te urodziny A. To jest wyjątkowa okazja, żeby swiętować, i świętować będziemy. Póki co, najlepsze życzenia urodzinowe.
To czego Ci życzę, ciężko jest wyrazić w słowach. Spędziliśmy razem ponad ćwierć wieku i wiem, że nigdzie, na całym świecie nie ma nikogo innego z kim raczej bym spędzała życie. Jesteś moją miłością. Życzę, żeby spełniły się Twoje wszystkie marzenia, ja wiem, moje się spełniły. Kocham Cię.