Posts tagged ·bez·...

The Scent Etched in Memory

The one and only lilac – the ideal vehicle for memories from childhood to enter and then crowd my mind; to transport me into the world that I don’t recall or ponder often anymore. The memories from times of many years ago, all fragrant, all happy, all abundantly hopeful.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130506_MemoryOfScent

Jeden tylko kwiat posiada tę magiczną siłę przeniesienia mnie w czasie – bez. Cudowny wehikuł czasu, co to nagania do głowy wspomnienia z dzieciństwa, a te potem rozsiadają się wygodnie w mej pamięci i tak długo w niej goszczą, jak długo kwitnie bez. Te wspomnienia, które bez bzu są rzadkie i bezwonne, nagle stają się przepełnione upojnym zapachem, szczęściem i wypchane nadzieją.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Comments Off

My Name is Gosia, and I’m the Lilacs Addict

First, forgive me for another flower post. I hope you’ll understand that when I’m around flowers, I notice little else. These came to me by the way of M.’s garden which hosts a remarkable lilac bush. It’s often referred to as French lilac or Klager’s Double Purple. Its double magenta clusters make even the smallest of arrangements impressive. I’ve read somewhere that you’re supposed to smack the stem ends with a mallet to let water penetrate the woody twig, so I did and indeed the lilacs seem to stay healthy much longer than ever before.
I haven’t posted much this week, because… well, surprise, I’m down with a cold – AGAIN! The summer vacations can’t come soon enough, as far as I’m concerned. Two months off, that’s exactly what I need to get strong and healthy. On the second thought… don’t we all? But to give me some hope, I’ve counted the school days ahead of me – 27!

Wybaczcie kolejny blog o kwiatkach. Tak już się dzieje, że jak jestem otoczona kwiatami, to nie zauważam już nic innego. Ten bez trafił do mnie z ogrodu M. Nazywają go bzem francuskim. Robi on wrażenie bo bukiet ma podwójne, mocno pachnące, fioletowe kwiaty i nawet najmniejsza gałązka potrafi wypełnić wazon i zaznaczyć swoją obecność. Przeczytałam gdzieś, że należy stłuc końce gałązek by pozwolić wodzie spenetrować drewniane części. Tak też uczyniłam i faktycznie, bez przeżył w wazonie prawie cały tydzień.
Nie było mnie widać na Majologii dość długo, a to dlatego, że ponownie podłapałam przeziębienie. Jeśli o mnie chodzi, to tylko wakacje, a co za tym idzie, dwa miesiące z dala od szkoły mogą sprawić, żebym doszła do formy. Z drugiej strony, myślę że dwa miesiące wolnego to lekarstwo dobre na wszystko i dla każdego, nie tylko na moje przeziębienia. Ale żeby nabrać choć odrobinę otuchy, policzyłam dni do wakacji – 27. O, nadziejo!

Neighbourly Kindness

How awesome is it to come home after a late night and find a bunch of flowers hanging on your door knob?

Czy nie jest to wpaniałe uczucie wrócić do domu póznym wieczorem i zastać bukiet kwiatów wiszących na klamce?

Comments Off

Lilacs’ Aroma Wafting in the Breeze

I’ve almost stated here that lilac is my absolute favourite flower, but then I remembered that I said the same thing about ranunculus, violets, peonies, and daisies.  I love flowers – let’s leave it at that.  Without the blooms, the lilac bush is rather unremarkable, but once the blooming bunches come to life, it’s heaven on earth.  The cottage A.’s Mom has in Poland is surrounded by lilac bushes, and not once was I lucky enough to be there when lilac was in full bloom.  Not this year either, hopefully, next spring.

Właśnie chciałam orzec, że bez jest moim najbardziej ulubionym kwiatem, ale zaraz przypomniałam sobie, że podobne orzeczenia składałam na rzecz ranunculus, fiołków, piwonii i margaretek. Wystarczy, że powiem – uwielbiam kwiaty. Bez kwiatów, krzak bzu jest raczej mało atrakcyjny. Gdy zaczyna kwitnąć, to robi się tak anielsko. Mama A. ma dom na wsi otoczony bzami. Nigdy dotąd nie udało mi się tam być w czasie, gdy zakwita bez. W tym roku też nie, mam nadzieję na przyszłą wiosnę.

Related Posts with Thumbnails