Are you a list maker? I am, though I wish, I was one of those people who do what they have to do, when the need arises, without giving it another thought, or a spot in the corner of their mind, or a space on a sheet of paper. But not, I’m a chronic maker of perpetual lists, a master procrastinator, and a skillful list items’ tweaker. So if it weren’t for this little confession time right now, you’d never know that I have tasks on my lists from two years ago. Helpless, you say, and under any other circumstances I’d agree, but we’re talking the sanity of the truly yours, here. After all, at some remote time, I thought the task was worth the effort and it’s kind of reassuring to conclude that desire to have it done or crossed off the list is still valid. My incorrigible optimism makes me believe that all the list items will be checked off, and one of these sunny days, I’ll find myself with no ‘to-do’s’ to worry about. To aid the process, I’ve spent a better part of the rainy Monday, of the Victoria Day long weekend, scheming planning how to downsize my to do list to the manageable 5-item entity. Not the 29!
How about you? How many items on your to-do list do you have? Do you have more than one list?

Czy jesteś zagorzałym zwolennikiem pisania list rzeczy do zrobienia? Ja tak, chociaż wolałabym należeć do tych ludzi co to zrobią co mają zrobić gdy nastanie taka potrzeba. Bez zbędnego pamiętania, przypominania, poświęcania zadaniu miejsca w głowie, albo na licznych skrawkach papieru. Jestem chroniczną pisarką list, doskonałą w odwlekaniu, i bardzo zdolną w kwestiach przekładania terminów. Gdyby nie ta dzisiejsza przypadkowa spowiedź, nigdy byście się nie dowiedzieli, że na mojej liście rzeczy do zrobienia są jeszcze zadania sprzed dwóch lat. Trudno mi rościć nadzieję na poprawę, rozumiem, ale skoro już samej mi zaczyna ta długaśna lista doskwierać, a zależy mi na swoim zdrowiu psychicznym, to mimo optymistycznego podejścia do życia, gdzie to wierzę, że nadejdzie taki jeden dzień, gdzie każde zadanie z listy w cudowny sposób zostanie wykonane, to jednak zmuszona byłam, w ten deszczowy poniedziałek spędzić trochę czasu w papierach i pokierować swoim życiem w taki sposób, żeby ta moja lista zmalała do pięciu zadań, z tych przygnębiających 29-ciu. Trzymajcie za mnie kciuki, bo terminy mam napięte.
Czy Wy też tworzycie listy bez opamiętania?

Related Posts with Thumbnails