I hear the call of spring… “Come!”, “Walk with me!” – eagerly, we go out for a walk, though truth be told, weather is not that springy yet. The spring has been coming for a long time this year, it seems, but it hasn’t arrived quite yet. It’s still a tad chilly, damp, and all-together un-celebratory. Nevertheless, we set out for a little beach reconnaissance, to see if spring has made its mark at the seaside, yet. Not particularly, it didn’t! Disappointed, I fall into the safe net of the faithful beach activity, I beach comb. This time pebbles get my attention. I marvel at their shape and colour. With the boardwalk feeling I suddenly achieve, I decide that summer will be arriving in no time.

Wiosna mnie woła: “Chodź!”, “Idź ze mną!” – chętnie, wybywamy na spacer, chociaż prawdę mówiąc, wiosna nadchodzi powoli w tym roku. Ciągle jeszcze jest chłodno, wilgotno i nadal jeszcze nie ma we mnie tej zwykłej wiosennej radości, która zawiaduje mną już na początku kwietnia. Mimo tego ruszamy do White Rock na rekonesans, by zbadać czy wiosna wywarła swoje wiosenne piętno na plaży. Z niedowieżaniem stwierdzam, że nie. Zawiedziona, poddaję się zajęciu, które zawsze pochłania mnie na plaży, przeczesuję z uwagą każdy metr plażowego terenu. Ten jest kamienisty i te kamienie nagle przykuwają uwagę, zarówno kształtem, jaki i kolorem. Ni z tąd, ni z owąd, czuję jakby zapanowało lato, a jesli nie tak zupełnie, to utwierdzam się w przekonaniu, że jest już blisko.

Related Posts with Thumbnails