We left for a short camping trip to Sedona. I was going somewhat reluctantly, not envisioning I could be spending time more pleasantly there than I could on Love Road, but I was wrong. Sedona is such a stunning place. As we drove through some mountainous, but mainly green landscape filled with pines and juniper trees, as well as through the impressive greenery of the Verde Valley, we were greatly surprised to be unexpectedly greeted by this luminous red-hued terrain, with unpredictable formations made of the intensely red sandstone. The weather was so agreeable too, a liveable 84ºF, as opposed to the oppressive 108ºF in Phoenix. Hiking the Cathedral Rock was the ultimate reward as the hike kept bringing us higher and higher, revealing amazing views from the top. The town of Sedona is perhaps a tad to commercialized for my liking, but it’s to be expected with everybody going there for hundreds of hiking trails. Thankfully, we’ve left the retail world behind and ventured farther north, towards Flagstaff, where we nestled in a small campground, and stayed there for the night in the shadows and the fragrance of the panderosa pines. Oh, that smell!

Wyruszyliśmy na krótką wycieczkę kampingową do Sedony. Jechałam raczej niechętnie, nie wyobrażając sobie, że mogę tam spędzić czas przyjemniej niż na Love Road, ale się myliłam. Sedona jest niezwykłym miejscem. W drodze do Sedony, otaczał nas górski, ale głównie zielony krajobraz pełen sosen i jałowca, oraz nadzwyczajna zieleń, jak na Arizonę, w Verde Valley. Tym bardziej więc zaskoczył nas intensywnie czerwono zabarwiony teren, naznaczony ogromnymi formacjami z czerwonego piaskowca, gdy wjechaliśmy do miasteczka. Pogoda też nam sprzyjała, bo 29ºC było o wiele bardziej przyjazne, niż opresyjne 42ºC, które pozostawiliśmy za sobą w Phoenix. Wycieczka w góry, trasą do Cathedral Rock okazała się być ostateczną nagrodą, bo wspinając się na coraz to wyższe skałki, odsłaniał się przed nami niemożliwy do opisania widok. Samo miasteczko było nieco zbyt skomercjalizowane jak na mój gust, ale trudno się temu dziwić skoro tysiące ludzi spędza tutaj wakacje korzystając z niezliczonej ilości górskich szlaków do przejścia. Nam jednak było dane przenieść się nieco dalej na północ, w pobliże Flagstaff, gdzie znaleźliśmy cichy kamping wśród oszałamiająco pachnących sosen panderosa. Ach, ten zapach!

Related Posts with Thumbnails