I don’t know whether to go about the business as if nothing happened, or maybe just say it was rude to be silent for so long, or better yet, admit to it and apologize. Either of the solutions is more an excuse than a legitimate reason to be away from Majology for such a long time. If you stopped by here and left appalled because I had nothing new to share – I wholeheartedly apologize. If you’re an author of your own blog, you most likely can relate to the period of the enforced inactivity and you’ll probably forgive. Yeah, life can get in the way like this at times. I thought the spring break would be an extremely fruitful period for me blog-wise, as we traveled back to Love Road in Arizona to enjoy the sunshine and the very real summer that is here already. In the meantime, between the long road trip, the demands of the house left unattended for two months, and house guests, I found myself so strained for time that I couldn’t even think of anything worth presenting here. There is still one week left before we leave the sunny Arizona and there are images that come to me that I would like to share with you here. So stay tuned, because I’ll be back tomorrow with more of the simple study in Majology.

Nie wiem, czy mam udawać, że nic się nie stało, czy może przyznać, że niegrzecznie było milczeć tak długo, czy może jeszcze lepiej, po prostu przyznać się do błędu i przeprosić. Każde z tych rozwiązań nadal jest bardziej wymówka niż uczciwym powodem do tak długiego milczenia. Jeśli zawitałaś na Majologii i uciekłaś stąd zdegustowana faktem, że nie miałam nic nowego do powiedzenia, to przepraszam z całego serca. Jeśli sama jesteś autorką blogu, to pewnie rozumiesz ten przymusowy i nieproduktywny okres i pewnie mi wybaczysz. Tak to jest czasami, że życie pokrzyżuje wszystkie plany. Na początku tych wiosennych ferii, wyobrażałam sobie, że będzie to jeden z moich bardziej produktywnych okresów, ponieważ szykowałam się do podróży do Arizony i w połączeniu z ciągłym słońcem tutaj, myślałam, będę miała mnóstwo energii, żeby dzielić się z Wami latem, które już tutaj tak wszechobecnie panuje. Tymczasem, po długiej podróży samochodem, wymaganiami domu pozostawionego bez opieki przez dwa miesiące i goścmi, ciągle brakowało mi czasu, jak również i pomysłu na blog. Ale jeszcze został nam prawie tydzień wakacji w słonecznej Arizonie i juz mam na myśli kilka obrazów godnych uwagi, więc nie odchodźcie daleko, bo ja już będę jutro z powrotem z nowymi tematami na Malologii wartymi przestudiowania.

Related Posts with Thumbnails