This is my heart-felt desire, to write this little blog of mine with continuity. In the meantime, however, I’ve interrupted the flow more than once. And recently it felt like I lost my blogging mojo altogether. The reasons were many – changing venues for the spring break, busy times with family and friends, but one and foremost, was the little nagging thought in my head that I had nothing of importance, value, interest (just fill in a blank) to offer to my wonderful readers. I wondered why I felt that way and waited to come up with a definite answer for once, so I could make the decision “to write, or not to write”. All this indecision stemmed from the online workshop I took, intended to help me become a better blogger than I am. I envisioned, I’d join a group of a few tens of beginner bloggers and I’d be guided in friendly camaraderie to find the answers I was seeking. The reality was different. I was one of over 300 bloggers and only few of them beginners. Most of the participants were well-established, sophisticated bloggers, with tonnes of experience, and the level of artistry that made their blogs incredibly gorgeous already. Naturally, instead of focusing on the lessons, I was asking myself, “What the heck, are you doing here?” I believe the workshop marks the beginning of my blog unraveling in March. I felt Majology being redundant, wasteful even, in time and resources it took to maintain it, but being nothing but mediocre in results. I gave myself time until April 8th to decide (my birthday) and I waited. Surprisingly, not thinking about my blog, not looking for photography subjects daily, well, not photographing altogether, all started forming a big gaping hole in my daily routine and in my soul. This felt strange and intriguing. Then I received a few emails from my readers, unsolicited, but friendly inquiries if all was well with me. That, on the other hand, felt heart-warming and sweet. On a whim, I checked the Google Analytics stats and realized that I have a handful of readers coming back to Majology day after day, visiting faithfully and who for the last few weeks, left disappointed while I struggled with this blogging existential question. Thus the answers came to me. I have the renewed faith in what I’m doing here and I’m greatly invigorated by the soul searching I’ve done.
I’m also planning to change a few things around on Majology. Mainly to give this blog a little more purpose and focus, but also to revive it a little from the design side, to give it the visual lift. The workshop I took forced me to ask these questions and though it was laborious to find the answers, I came up with this moodboard (this was the workshop assignment) to represent what I believe Majology is: photography, creativity, making things, good food, urban living with a country flair, simplicity and well-being.
Tell me what you think.

P.S. I’ll be back later with another post – you see, my blogging spirit is well and kicking.

Życzeniem moim jest, żeby blogować bez przerw. Tymczasem, Majologia była przerwana przeze mnie dość często ostatnio. Właściwie to czułam, że straciłam swoją blogową duszę na dobre. Przyczyn zapewne było kilka – wyjazd do Arizony, goście, itd., ale największy wpływ miało przeświadczenie, że nic ważnego, interesującego, czy godnego uwagi nie mam do przekazania swoim wiernym czytelnikom. Sama za bardzo nie rozumiałam dlaczego nagle doświadczam tego mentalnego bloku, więc wyczekując, że odpowiedź nasunie mi się sama, biłam się z myślami czy to pisać ten blog dalej, czy nie. Wahania tego typu naszły mnie w trakcie kursu, w którym uczestniczyłam na linii, i który miał za zadanie odkryć przede mną wiele blogowych tajemnic. Liczyłam, że natknę się na grupe blogowych debiutantów i razem, w miłym towarzystwie, będziemy wzbogacać wiedzę o blogowaniu. Rzeczywistość okazała się nieco inna. Reprezentowałam jedną pośród setek blogerek, większość z nich z pokaźnym blogowym doświadczeniem i wysokim poziomem artystycznym, co już stawiało ich blog na tak wysokim poziomie, o którym ja nie marzyłam nawet, żeby osiągnąć. Zdając sobie sprawę jak zaawansowani są wszyscy w językach do programowania i jak wielu prawdziwych artystów ten kurs przyciągnł, nie umiałam oprzeć się pytaniu: “Co ja tu robię?” Wydaje mi się, że to właśnie ten kurs zaznaczył początek moich wątpliwości co do przyszłości Majologii. Czułam, że Majologia nie ma w ogóle znaczenia, że jest to strata i czasu, i środków sprzeniewierzonych na jej utrzymanie z miernymi efektami. Postanowiłam wyczekać do 8-ego kwietnia (moich urodzin) i zobaczyć czy dojdę do konkretnych wniosków. Przez tych kilka tygodni, które nastąpiły, prawie w ogóle nie myślałam o blogowaniu, o obiektach do fotografii, nie brałam nawet aparatu do ręki i ze ździwieniem zauważyłam, że pominięcie tych kilku akcji tak drogich mojemu sercu, zaczęło wypalać wielką lukę w mojej duszy. Dziwne i intrygujące to było uczucie. Gdy nagle zaczęłam otrzymywać emaile od czytelników blogu z pytaniami czy wszystko jest w porządku, bo cisza na blogu, to poczułam że pisać mi trzeba, bo jest garstka ludzi, którzy wiernie do Majologii wracają, a ostatnio odchodzili zawiedzeni, gdy to ja próbowałam znaleźć odpowiedzi na blogowe egzystencjalne pytania. Tak więc odpowiedzi nasunęły się same, po trochę bolesnym ale podbudowującym przetrzepaniu duszy, gotowa jestem i poważnie podpalona wszystkimi nowymi planami i projektami, jakie szykuję dla Majologii.
Głownie chcę nadać Majologii kierunek i cel, jak również pragnę odświeżyć ją nieco wizualnie (projekt ten jest planowany na maj). Ten blogowy kurs, choć nieco trudny do przetrawienia, sprowokował że musiałam przyjrzeć się temu blogowemu zadaniu nieco bliżej by znaleźć odpowiedź na to natrętne pytanie: “Co ja tu robię?” Odpowiedź zawarłam w powyższym zdjęciu planszy nastrojów, która reprezentuje to, co wierzę jest Majologią: fotografia, wyroby ręczne, dobre jedzenie, miejskie życie z wiejskim przekrętem, prostota i dobre samopoczucie.
I co o tym myślicie?

P.S. Będę z powrotem z następnym odcinkiem trochę póżniej – jak widzicie moja blogowa dusza już ozdrowiała i gotowa jest na więcej.

Related Posts with Thumbnails