Today marks a certain date on my calendar.  Exactly a year ago I wrote my first blog post.  Majology was created and I had no clue as to what it meant to have and write a blog.  I might be a tiny bit wiser today, but still have no definite knowledge as to whether it was a smart or a dumb choice.  The judgment like that just makes no difference.  I take lots of inspiration and pleasure from this simple fact that I can write about what stirs my heart and as there may, or may not be readers there to second and reinforce the thoughts I share, the fact of the matter is that I have met enough of you, who find a bit of truth in what I rumble about, and who come back for more.  This turns my wheels like nothing else, believe me.  I have met so many inspiring people through this venue, got introduced to superb blogs, which I read daily now, got plenty of encouragement in my attempts at photographing the life around me, am able to follow my own sense of style, taste, and colour, and best of all, I made close friendships with so many.  Could a girl ask for more?

So before I turn away from the screen and share a celebratory glass of wine with A., I’ll tell you what this past year meant to me:

  • I started a blog and found new friendships;
  • in February, I got a job that I’m able to enjoy again;
  • I spent three summer months in Europe with A. on a dreamy vacation;
  • we bought a new house in December and gleefully made it our winter vacation retreat;
  • I received an invitation to be a guest blogger;
  • I learnt never to stop feel gratitude for what I have.

This was a wonderful year that went by!

9-ty grudnia stał się ważną datą w moim kalendarzu. Dokładnie rok temu napisałam pierwszy blog. Powstała wtedy Majologia, a ja nie miałam pojęcia co to znaczy utrzymać blog. Być może jestem odrobinę mądrzejsza dzisiaj, nadal jednak jednoznacznie nie jestem w stanie stwierdzić czy to był dobry, czy też poroniony pomysł. Tak naprawdę to taka opinia nie ma najmniejszego znaczenia. Majologia pozostaje ciągłą inspiracją, żeby pisać i dzielić się tym co mi chodzi po głowie i przyspiesza bicie serca. I mimo to, że niekoniecznie czytają te moje wywody zastępy ludzi, to jedno jest pewne. Napotkałam tak wiele pokrewnych dusz tutaj, które wracają bo dzielą ze mną punkty widzenia – a to jest wszystko czego mi trzeba, żeby kontynuować. To właśnie tutaj, na Majologii, napotkałam interesujących i inspirujących ludzi, zostałam wyeksponowana na blogi, które czytam namiętnie każdego poranka przy kawie, otrzymuję ciągłą zachętę do kontynuowania moich fotograficznych zapędów, mogę pozostać wierna swojemu wyczuciu stylu, smaku i kolorów, i przede wszystkim, odkryłam wiele nowych przyjaźni. Czego więcej chcieć?

Więc zanim zakończę ten urodzinowy wpis i wypiję lampkę wina z A. za pomyślną przyszłość Majologii, chcę Wam jeszcze powiedzieć co znaczy dla mnie ten miniony rok:

  • zaczęłam blog i odkryłam wiele nowych znajomości;
  • w lutym dostałam pracę, którą ponownie umiałam się cieszyć;
  • spędziłam 3 miesiące latem w Europie razem z A. na wymarzonych wakacjach;
  • w grudniu kupiliśmy dom, który z radościa przekształcamy na daczę w ciepłym klimacie;
  • otrzymałam zaproszenie, żeby wystąpić jako gość w innym blogu;
  • zrozumiałam, że nigdy nie wolno przestać czuć wdzięczności za to co się ma.

Ta rocznica znamionuje rok dobrze przeżyty!

Related Posts with Thumbnails