I’ve come across this image this afternoon from way back in August, at the time when I quoted Sylvia Plath. I remember disliking how this picture turned out – the background was too busy for my liking and I complained about a myriad other things. There is something to be said about the change in one’s perspective, when one has such a need. Today, just looking at the multitude of summer pictures, all of the sudden I instantly liked this one. Why, on Earth, I rejected it before? Does the feel for summer, and the taste for blackberries have anything to do with it? Can anyone tell me?

Natknęłam się dzisiaj na to zdjęcie, które zrobiłam dawno temu, w sierpniu, kiedy to cytowałam Sylvię Plath. Pamiętam, jak krytycznie podeszłam do niego – tło było zbyt krzykliwe, brakowało tu i tam ostrości, i jeszcze kilka innych rzeczy. Dzisiaj dochodzę do wniosku, że perspektywa oglądania, zmienia się wprost proporcjonalnie do pozycji i potrzeb oglądającego. Patrzę na ten obrazek dzisiaj i raduje mnie on bez miary. Co to jest do licha? Zmienność i niestałość kobiecej natury, czy tylko tęsknota za wszystkim, z czym lato się kojarzy? Jeśli tak, to dlaczego? Niechże mi to ktoś wytłumaczy.

Related Posts with Thumbnails