1.  I have to honestly say, this was not my idea, although I wish it were. I came across it here, the blog I like to visit for some European inspiration. That was where I thought I SHOULD do this too! 2010 is going to be a bit special I think, as A. and I both turn 50. Half a century, for crying out loud. Since I have not contributed to the humanity in any significant way and my name remains anonymous, this is my only chance, I’m afraid, to leave a print on this Earth. So here we go. I commit (a huge commitment, please note) to document our life with a meaningful picture, one per day. I would hope the image will speak for itself, but if not, I will elaborate somewhat to give you an insight into what is going on. Big or small, hope it won’t matter, just a new way to document a life.  Since we’ve already arrived at January 10, I will play some catchup here and overcompensate with pictures worth ten days instead.
Uczciwie przyznaję, to nie jest mój pomysł, chociaż chciałabym, żeby był.  Natknęlam się na tę koncepcję odwiedzając ten blog, który czytam dość regularnie dla europejskiej inspiracji. Tak oto pomyślałam, że ja też powinnam zalożyć taki dokładnie dziennik. Mniemam, że 2010 powinnien być rokiem nieco odmiennym, jako że i A. i ja będziemy obchodzić 50-te urodziny, więc może ten wyłączny fakt zasługuje na jakieś specjalne traktowanie. Jakby nie było to minie pól wieku, a ponieważ nie przyczyniłam się ludzkości w żadnej mierze i moje życie mija nadzwyczaj anonimowo, rozumiem, że jest to jedyna okazja jaką kiedykolwiek mogę mieć żeby zostawić malutki ślad po nas. Co za tym idzie, zobowiązuję się aby przedstawić jedno zdjęcie codziennie, które w jakiś znaczący sposób nawiąże do naszego codziennego istnienia. Wyobrażam sobie, że zdjęcie będzie wymowne wystarczająco i oszczędzę Wam zbędnych komentarzy, ale jeśli nie, to dodam co nie co. Wielkie przeżycia, czy małe zdarzenia, nie ma to znaczenia. Taki nowy sposób na dzienną komunikację.  Niestety, jestem spóźniona o 10 dni, więc dzisiaj nadrabiam zaległości.

2.  These paperwhites were supposed to be in full bloom for Christmas. Instead the first opened on New Year’s and the rest is showing off their beauty only now. Not a perfect timing.
Ten “narcissus papyrus” (niestety nie wiem jak się ten kwiat nazywa po polsku) miał zakwitnąć na Boże Narodzenie. W zamian, pierwsze kwiaty pojawiły się w Nowy Rok.

3.  It’s the first time ever I decorated with holy for Christmas thanks to my friend M.
Ostrokrzew jaki rośnie w ogrodzie u M. jest imponujący. To dzięki niej nasz dom był nim całkowicie udekorowany w te Święta.

4.  For the fear of getting you really bored while I talk about my bread baking, let me only tell you that I made this focaccia on the first working day of the New Year. See how productively my year is starting? W obawie, że Was zanudzę moimi rozprawami na temat pieczenia chleba, powiem tylko, że ta focaccia wyszła z pieca w pierwszy pracujący dzień Nowego Roku. Jednym słowem, rok rozpoczęłam pracowicie.

5.  More bread, I am afraid.  This time it’s ciabatta, and I wrote about it in one of the posts.  The truth be told, once I decide to bake a bread, the process pretty much takes up a whole day, and sometimes longer. Tak, tak, jeszcze o chlebie. Pisałam o ciabatta w jednym z wpisów. Prawdą jest, że jak już piekę chleb, to zabiera mi to zadanie cały dzień, czasami dłużej.

6.  This is the day when Christmas decorations went down and we were done with the holiday excesses. Świąteczne dekoracje wróciły do pudełek i zakończył sie sezon świątecznych ekscesów.

7.  This is true Polish cottage rye bread.  Wonderful indeed.  The bread that is hard to come by here in western Canada, unless you find a specialty artisan bakery, and then it’s really pricey. I respect its sophisticated flavour. To jest prawdziwy, polski, wiejski, żytni chleb. Ciężko jest znależć tego typu chleb tutaj w zachodniej Kanadzie. Jeśli, to wyłącznie w specjalistycznych, “artystycznych” piekarniach, i wtedy trzeba za niego słono zapłacić. Mnie po prostu urzeka nastrój tego chleba, taki przyziemny, prawdziwy.

8.  This should be enough about bread for a while now, but I could not resist, really.  I was up early to finish baking this bread that takes more than two days to finish and as the dough was sitting on the bench, the morning sunrays hit the surface in such an amazing way, lighting up the entire scene.  All I could do was to grab a camera and snatch the moment. To już ostatnie zdjęcie chleba, przyrzekam, ale nie mogę się oprzeć. O świcie, by zakończyc pieczenie chleba, który wymaga ponad dwóch dni, wlaśnie gdy ciasto wyrastało na stolnicy, promienie wznoszącego się slońca zatopiły całą scenę w tym niesamowicie ciepłym świetle. Złapanie aparatu fotograficznego, żeby uchwycić moment było koniecznością.

9.  I found this wine rack in a local thrift store and quickly re-purposed it to become a towel rack in the bathroom. Natknęłam się na ten wieszak na butelki z winem w lokalnym sklepie z przechodzonymi rzeczami. Szybko zmieniłam jego cel na wieszak na ręczniki w łazience.

10.  I am preparing myself mentally for some renovations. I feel it in my heart that it’s time to change the dated, blue colour scheme.  I have all-white bedroom in mind.  So here is the glimpse of the “before” photo. Coraz częsiej myśle o małych renowacjach w domu. Czuję jak te przedawnione błękitne tony w naszej sypialni nie przyczyniają się do relaksującej atmosfery. Marzę o sypialni całej w bieli. To zdjęcie to wstęp do innych zdjęć “przed”. Na zdjęcia “po” poczekamy do końca lutego.

Related Posts with Thumbnails