Everyone’s method will be different, but the insane result remains the same. No matter how urgent you decide the task is, your alter ego tells you something different. I have a job interview scheduled for Friday. If I were smart and diligent, I should crack some of the notes open, or maybe visit a few websites to learn a thing or two about my prospective employer. But instead, what do I do? I bleach the tile counter top in the bathroom. The job that I haven’t dreamt of doing for a year and a half. Guess what! It’s done now. Irony.  Metoda na “odlożenie na jutro, tego co powinno się zrobić dzisiaj” jest inna dla każdej osoby, ale resultat jest ten sam zawsze. Ty decydujesz, że jakieś zadanie wymaga twojej niezwłocznej uwagi, a ten drugi głos, ten który słyszysz tylko ty w swojej głowie, mówi rzecz dokładnie odwrotną. W piątek mam wywiad do nowej pracy.  Jeśli bym posiadała choć odrobinę przytomności umysłu, to przeczytałabym co nieco na temat, albo odwiedziła jakieś stronki internetowe, żeby dowiedzieć się istotnych szczególów o nowym pracodawcy. Ale nie! Co ja robię? Postanawiam wybielić fugi w blacie łazienkowym – praca, do której nic nie umiało mnie przekonać przez półtora roku. Sztuka zwlekania… mam ją opanowaną do perfekcji.

Related Posts with Thumbnails