No need to explain how it feels, right? Most of us got to experience the flu at one time or another. Needless to say, I’m just generally miserable and can’t believe that our trip to Arizona had to be postponed. A. is starting to feel crummy, too, so we’re rather a gloomy-drippy bunch. And so is the view outside our window. But, hey, I can see the light at the end of the tunnel and this should mean that the Christmas joyful mood shall return soon.

Nie ma o czym za dużo pisać, bo grypa to bolesny temat a prawie każdy jej już na sobie kiedyś doświadczył. Wystarczy, że nadmienię, że humor mi nie dopisuje, a podróż do Arizony została, niestety, odłożona do czasu kiedy powróci nam zdrowie. Ponieważ A. też zaczyna czuć się podle, to razem stanowimy dość ponure towarzystwo. Widok za oknem nam wtóruje. Ale jak zawsze nadzieja się tli i nawet zdjęcie mi podpowiada, że widać już światło na końcu tego tunelu, więc świąteczne nastroje powinny zawitać z powrotem już niebawem.

Related Posts with Thumbnails