… I would be quite content living on a farm. As a city girl throughout most of my life, definitely since I was 7 years old, it astonishes me how amazing it is and how at home I feel whenever I venture into a country living situation. All my dormant farmer’s senses are awaken rapidly whenever I smell the manure or hear roosters calling. I’m convinced that if ever we move again, I’ll be surrounded by happy chickens, smiling pigs, snorkeling ducks, and a goat or two.

Tak jak ta uśmiechająca się świnia, najlepiej czuję się na wsi. Jako że oficjalnie jestem “miastowa dziewczyna”, przynajmniej od siódmego roku życia, to dziwi mnie bez końca, jak to jest, że czuję się jak w domu za każdym razem jak wyląduję na wsi. Wszystkie uśpione miejskim życiem receptory doznają raptownego przebudzenia, gdy poczuję te nie każdemu miłe wiejskie zapachy nawozu, gnojówki, albo odgłosy muczących krów, lub piejących kogutów. Przekonana jestem, że jeśli kiedykolwiej będzie nam jeszcze dane się przeprowadzić, to otoczą mnie tylko szczęśliwe kurczaczki, uśmiechające się świnki, kaczki płetwonurki i pewnie nie tylko jedna koza.

Related Posts with Thumbnails