The walk-in closet is being renovated too. Below is the picture of the over-stuffed thing. I’ve paid attention lately to what I’m actually putting on when dressing in the morning, and, no surprise here, I wore 20% of my clothes, 80% of the time. This is when I decided to trim this closet and have in it only the clothes I like to wear and I feel well wearing. I know, it’s a tall order. It’s been two days now that I’ve been purging the garments I did not remember I owned, I didn’t like, they didn’t fit. This morning, A. and I carried a huge parcel to the local Salvation Army. I’m a proud owner of close to 50 empty hangers.
Remontujemy też garderobę w sypialni. To jej zdjęcie, powyżej, zapchana pod sufit. Zauważyłam ostatnio, że gdy przychodzi do wybierania ubrań do nałożenia rano, to noszę 20% swojej garderoby w 80% przypadkach. Wtedy właśnie zadecydowałam, że czas nadszedł najwyższy, żeby tę garderobę ograniczyć wyłącznie do ubrań, które lubię, i w których czuję się swobodnie. Ciężkie zadanie, wiem. Dzisiaj minął już drugi dzień przeglądania, przymierzania, i eliminowania ubrań, których nie pamiętałam, nie lubiłam, albo które nie pasowały. Dzisiaj rano, razem z A. przyholowaliśmy ogromną torbę do lokalnej agencji charytatywnej. Obecnie, jestem dumnym posiadaczem około 50-ciu pustych wieszaków.

Related Posts with Thumbnails