I admit, I love old, vintage, weathered, worn out, broken into, with character items.  So when my girlfriends, when joining me for my birthday celebration, divulged the secrets related to the spring cleanup in a certain Vancouver neighbourhood, and further elaborated how the stuff comes in for free, I signed up for the Sunday of thrifty fun.  We had a wonderful time. I brought home just a few items, an old suitcase, an adorable chair, a frame,  and a thing for drying flowers, herbs, or candles – your crafty choice.  Here is the suitcase.  It dates, I’m guessing, around 1950′s, has a sole travel sticker from Nassau, Bahamas, and it perfectly compliments colors in our living room.

Przyznaję się, uwielbiam przedmioty stare, naznaczone wiekiem, sponiewierane, zużyte, z charakterem. Gdy w czasie moich urodzinowych celebracji, moje koleżanki wyjawiły tajemnice wiosennych porządków mających miejsce w pewnej vancouverskiej dzielnicy, i gdy dowiedziałam się, że rzeczy, które są śmieciem dla jednej osoby, a które stają się skarbem dla drugiej, przychodzą bezpłatnie, bez wahania postanowiłam dołączyć do koleżanek w to niedzielne przedpołudnie. Wspaniale spędziłyśmy czas. Przywlokłam do domu tylko kilka skromnych przedmiotów: starą walizkę, interesujące krzesło, ramę do obrazu i wieszak do suszenia ziół, kwiatów lub świeczek – w zależności od tego co jest Twoim hobby. Oto ta stara walizka. Datuje się myślę około lat 50-tych. Ma jedną, jedyną nalepke podróżniczą z Nassau, Bahamas i doskonale pasuje kolorystycznie do wystroju naszego domu.

Related Posts with Thumbnails