I’m not a cake baker.  I have tried to meager results, so my motivation level stays low.  Having said that I should clarify that I adore cakes.  Any baked fare that includes flour, sugar, and fruit (there has to be fruit in, or the cake means nothing to me), gets my attention.  It also gets A’s. attention as he’d rather had me not make it at all, so we didn’t have to eat it, and, as a consequence, watch our hips grow.  He’s entirely missing the point, don’t you think?  Having ignored his comments once more, I ventured into the production of this adorable, very tasty, and very healthy apple cake.  The main reason for it was our trip to the organic grain mill in Chilliwack, B.C. where I got loads of fantastic gluten-free flours – kamut, spelt, quinoa, and brown rice.  The abundance of apples at every turn had definitely something to do with the selection of the cake, as well.  The recipe comes from Kate Gover of Lahloo Tea via Design*Sponge (follow this link for the recipe). The cake’s name is Assam “Chai-der” Apple Cake for the chai tea and apple cider soaking mixture that gives the dried fruit and nuts the distinctive tea flavour.  This cake was definitely loved around here, why don’t you try it?

Nie umiem piec ciast. Próbowałam, ale rezultaty były raczej mierne, więc nie mam motywacji do słodkich wypieków. Zdecydowanie raduje mnie spożywanie ciasta, zwłaszcza upieczonego przez kogoś innego. W zasadzie to każdy wypiek z mąki, cukru i owoców natychmiast przykuwa moją uwage, ale owoce są obowiązkowe. A. ma trochę inne podejście do tej kwestii. On wolałby, żebym w ogóle nie piekła, żebyśmy nie musieli potem się objadać i patrzeć jak poszerzają nam się biodra. Czy taki punkt widzenia może do kogoś przemówić? Ignorując więc ponownie jego komentarze, oddałam się pieczeniu tego ładnie wyglądającego, smacznego i potężnie zdrowego ciasta. Kilka dni wcześniej przywieźliśmy zapas mąk bezglutenowych – z komosy, orkiszowej, kamutowej i z brązowego ryżu – z ekologicznego młyna w Chilliwack. Do tego jabłek jest wszędzie masa w te jesienne miesiące, więc i one wpłynęly na wybór przepisu. A przepis pochodzi od Kate Gover z Lahloo Tea przedstawionej w Design*Sponge. To ciasto nazywa się Jabłecznik “Assam chai-der” dzięki zalewie z czaju i cydru, od której moczone suszone owoce i migdały nabierają charakterystyczego herbacianego smaku. Ciasto spotkało się z dużą aprobatą i domowników i gości, więc zachęcam do wypróbowania.

Składniki:
100 g rodzynek
50 g pociętych migdałów
1 duże jabłko, wykorowane i pocięte w dużą kostkę
350 g cydru grzanego z 5 gramami liści mieszanki herbacianej czaj
250 g mąki orkiszowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150 g brązowego cukru
1 jajko
1 1/2 łyżeczki cynamonu
1 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

Sposób przyrządzania
1. Zalej rodzynki i migdały cydrem zaparzonym z czajem. Pozostaw do namoczenia przez noc.

2. Nagrzej piekarnik do 175 stopni Celsjusza i nasmaruj masłem foremkę do pieczenia.

3. Dodaj mąkę, cukier, roztrzepane jajko, jabłko i przyprawy do zalewy z rodzynkami i migdałami. Dobrze wymieszaj.

4. Przełóż ciasto do foremki i piecz przez 1 godzinę i 15 minut, testując czy patyczek wsunięty w środek wychodzi suchy.

5. Wyłóż z foremki do wystygnięcia.

Related Posts with Thumbnails