I’ve been doing a lot of twisting and turning over the weekend baking these delicious pretzels after I decided to be the Bread Baking Buddy this month for the famous Bread Baking Babes and their September leader, Elle, of Feeding My Enthusiasm. Once I heard what bread is being baked this month, I knew I was going to bake it, too. Why? Because I was raised on pretzels. Growing up in western Poland, very close to the German border, they were a common and abundant snack. Every bakery always had them fresh, soft or crisp – the crisp version being sold tied on a string, like this. I had to go through major bread withdrawals once we came to live in Canada not able to find breads that would taste like those back at home, until my adventure with bread baking started. But even then, I didn’t think I would be able to indulge my taste buds in a real pretzel, as I left these delightful moments solely for the times when I was visiting Poland. Little did I know that tasting the pretzel that Elle offered in her recipe, would revive my dormant taste memories in a rush. I felt transported immediately, both in time and space, tasting these delights and feeling like I was walking back home after school, biting on a snack that I knew was both delicious and comforting. If you feel you need some comfort on this rainy fall day, then I have a remedy for you. Go to Feeding My Enthusiasm, follow Elle’s recipe, eat the pretzels and rave about them to her (the raving is a given).
Note: Taking into heart Susan’s of Wild Yeast note about making pretzels larger so the knots wouldn’t close at rising, I made my dough ropes 20″-long before twisting them, thus yielding only 8 pretzels from the recipe, instead of 12.

Jesień już zawitała do nas na dobre. Miło więc było zaszyć się w ciepłej kuchni i upiec trochę chleba. Zadecydowałam przyłączyć się w tym miesiącu do Bread Baking Babes i podpatrzyć jak one pieką precle. Wypiek był nadzorowany przez Elle z Feeding My Enthusiasm. Precle przecież są nam dobrze znane, chociaż te sprzedawane w Kanadzie niczym nie przypominają tych naszych polskich, a obwarzanki są właściwie tutaj nie spotykane. Już nie raz wspominałam jak to dopóki sama nie zaczęłam piec chleba, to właściwie chleb nie wywoływał żadnego w nas entuzjazmu, jako że w większości był niesmaczny i raczej do chleba nie podobny. Ale nawet jak już produkowałam własne pieczywo, to precle nadal wydawały się raczej nieosiągalne i przyjemność ich zjedzenia była pozostawiona na wizyty w Polsce. Byłam więc potężnie zaskoczona gdy okazało się, że jeden gryz precla z przepisu Elle, natychmiast spowodował, że moje uśpione receptory smakowe doznały niebywałego nawrotu smakowych wspomnień z dzieciństwa, gdy z preclem w ręce maszerowałam po szkole do domu. Namawiam więc na wypróbowanie przepisu Elle na te miękkie precle, zwłaszcza że pogoda taka kiepska i deszczowa, więc kolacja w postaci ciepłego precla z miską smacznej zupy jest bardzo stosowna.
P.S. Zostawcie mi wiadomość, jeśli wymagacie przetłumaczenia przepisu na precle na język polski.

Related Posts with Thumbnails