This is to the different kind of Christmas. Quiet. A little sad. And mightily reflective. We skyped the Christmas wishes with the family. Just the two of us sat down to the Christmas Eve feast. We lost an elderly friend – Goodbye, Cecile! Yeah, it felt heavy at times. Yet, the raw emotions that accompanied the experience only heighten the appreciation for my family that will surely be here next Christmas, for the lights and candles glowing everywhere, for the gingerbread lending its heavenly aroma to the scene around, and for the lavender that’s blooming in December as if it forgot all the rules. Oh, yes, there are no rules! Toast with me to the different kind of Christmas!

To były nieco inne święta. Ciche. Trochę smutne. Pełne refleksji. Bliskość z rodziną zapewnił nam Skype. Do uczty wigilijnej zasiedliśmy we dwójkę. Odeszła od nas przyjaciółka domu – żegnaj Cecile! Tak, przytłaczały nas momentami myśli, ale te emocje co grzebią w sercu tak bez litości, jednocześnie tylko wzmagają poczucie wdzięczności za rodzinę, która zjedzie tu chmarą na święta w przyszłym roku, za migoczące, wypełniające nadzieją świąteczne światełka, za pierniki pachnące radością i za lawendę, która kwitnie w grudniu jakby życie nie miało żadnych reguł… O tak, życie nie ma reguł. Toast za te święta, co to czasami są nieco inne!

Related Posts with Thumbnails