I’ve been struggling with this question for at least three years now. This year is no different. I argued and deliberated the topic until I did what I have done in the previous years. I have written and will snail-mail Christmas cards! How environmentally unfriendly is that?
So here is the consensus – all of you, my family and friends, who have the computer resources to read this (willingness notwithstanding), you will receive electronic cards. Those computer resistant folks (Mom!!!), you are getting a piece of once lovely green tree, milled and mulched into paper, subsequently jumbo-jetted to the remote country, and then trucked to your door. Have I made you feel bad already? Forgive me, please. But to make you feel a bit better, while writing the greetings, I was able to document some of this, rather enjoyable activity after all. I can officially state, Christmas is coming!

Mój wieloroczny dylemat – wysyłać kartki świąteczne, czy nie wysyłac kartek? – powrócił do mnie jak bumerang. Nie ważne, że rozwikłałam tę kwestię w zeszłym roku. Żadne status quo w tej delikatnej środowiskowo sprawie jeszcze nie nastąpiło. Kartki nadal są sprzedawane w sklepach, a urzędy pocztowe przyrzekają dostarczenie przesyłek z szybkością światla.
Po długich deliberacjach, postanowiłam, że wszyscy którzy są w stanie dotrzeć do Majology, otrzymają kartki elektroniczne. Natomiast, ta druga część rodziny i przyjaciół, też bardzo droga mojemu sercu, otrzyma od nas co kiedyś rosło jako zielone drzewo, a teraz jest już kawałkiem papieru, przetransportowanym na drugi koniec świata przy pomocy jumbo-jet’ow i ciężarówek. Nie ma powodów by czuć się winnym, na zmiany tego typu potrzeba znacznie więcej czasu niż trzy lata.
Żeby poprawić nastrój, mogę uczciwie powiedziec, że pisanie kartek, i tych kilka zdjęć zrobionych przy tego pisania okazji, sprawiło mi wiele przyjemności.
Oficjalnie, jest to mój pierwszy dzień przygotowań do Świat.

Related Posts with Thumbnails