Comfortably stretched in my bed, equipped with a laptop, an e-reader, a book, magazines, and the knitting needles I succumb to a cold and patiently await when it leaves me alone. The downtime actually feels good, so I knit while I can, hoping that one day soon I’ll have all the 400 pieces I need for the knitted granny square afghan I have in mind. When will it be ready, you ask? Let me see… having 114 pieces made already, knitting on average 2 per night, have 143 days to go, and will be finished on April 1, 2013. If I only could stay in here a little longer, with the hot chocolate served and the NPR station (KPLU Tacoma-Seattle) streaming jazz live, I’d have the afghan made by Christmas. Wouldn’t that be nice?

Rozgoszczona wygodnie w łóżku, wyposażona w notebooka, w eReadera, książkę, czasopisma i druty, poddaję się przeziębieniu, cierpliwie wyczekując aż mnie opuści. Ten relaks czyni mi wiele dobrego, więc wymachuję drutami z zapałem póki czas mi na to pozwala, w nadziei, że już niebawem wydrutuję wszystkie 400 kawałków na narzutę, która mi się marzy. Kiedy będzie gotowa, pytacie? No zobaczmy, gotowych mam 114 kawałków, średnio robię dwa kwadraty przy telewizji wieczorkiem, więc gdy będę gorliwie pracować w tej dziedzinie przez następne 143 dni, to narzuta będzie gotowa do zszywania 1-ego kwietnia 2013. Marzy mi się móc pozostać tutaj znacznie dłużej, niż będzie mi to dane, bo dobrze mi tu jest mimo bolącego gardła. Luksus tego relaksu, gorąca czekolada, jazz delikatnie dopasowany do nastroju płynący na żywo z ulubionej stacji radiowej z Seattle pozwoliłby mi, z pewnością, mieć tę narzutę gotową już na Święta.

Related Posts with Thumbnails