This is, without the doubt, my most favourite spot in our garden, the place where herbs abound even at Christmas time. The herbs grew with intensity under the warm, Arizonian sun, so eventually they had to be dried – enter my new herb drying rack, yes, again, in ultramarine.

Jeśli miałabym wybierać, to zdecydowanie, to jest moje najbardziej ulubione miejse w ogrodzie – zakątek, gdzie ziół jest bez liku nawet w grudniu. Ziółka rosły nad wyraz intensywnie w ciepłym arizońskim słońcu, więc nadszedł i czas na ich suszenie. Tak też zdała egzamin moja nowa prowizoryczna suszarka do ziół. Oczywiście, ponownie w kolorze ultramaryny.

Related Posts with Thumbnails