This is the last of my lavender installments. If you’re sighing in relief – I get it. Today I will talk very briefly, I might add, about the Hidcote lavender. I personally think, it’s the cutest of them all. Fairly small, with compact nature, small flowers and short stalks. But what it lacks in the physical presence, it compensates in the cuteness of the lovely flowers. They are bright violet blue, rather short, but very plump. This lavender was raised by Major Lawrence Johnston in the UK before 1950, and it stays the lavender enthusiasts’ favourite till this day.

To już ostatni odcinek lawendowy na Majologii. Jeśli oddychasz z ulgą, nie ma sprawy, rozumiem.  Dzisiaj przedstawiam, krótko, lawendę Hidcote.  Osobiście uważam,  że jest najśliczniejszą ze wszystkich lawendowych egzemplarzy.  Jest mała, zwarta, z drobnym kwiatostanem i krótkimi łodygami.  Ale co jej brakuje w wielkości, to kompensuje w urodzie kwiatów.  Są one intensywnie niebiesko-purpurowe, krótkie i pękate.  Hidcote została wyhodowana w Wielkiej Brytanii prze Majora Lawrence’a Johnstona jeszcze przed 1950 rokiem i do dzisiaj pozostaje ulubienicą wszystkich lawendowych entuzjastów.

Related Posts with Thumbnails