There are inevitably good sides to any situation, even if your vantage point is presently not your best seat in the house. Getting over a cold and devoid of energy I lie in bed, curtains drawn, low spot light illuminating the space and what do I see? A bouquet of dried hydrangeas sitting on the dresser since mid September. Suddenly I remember how much trouble went into collecting the stems, into researching and then applying multiple steps to bring about their drying power. And what happened next? I forgot all about it. But here I am, practically out of my normal level of cognition, but suddenly I manage to appreciate how beautiful these dried hydrangeas turned out and the view makes me feel so much better. The moral of the story? Let yourself be totally out of it once in a while.

Dobrej strony można dopatrzyć się prawie w każdej sytuacji. Nawet, jeśli Twój aktualny punkt widzenia nie jest namierzany z korzystnego kąta. Próbując pozbyć się tego przykrego przeziębienia, zalegam w łóżku, przy zasłoniętych oknach, przy lampkach ledwo oświetlających pomieszczenie, i co widzę? Bukiet ususzonych hortensji. Nagle przypomina mi się cała seria zabiegów pokierowanych na to tylko, żeby znaleźć kogoś kto obdaruje mnie tymi kwiatami ze swojego ogródka i żeby nauczyć się co należy zrobić, żeby hortensje uschły a nie zwiędły. Zdziwiona jestem, że mimo sukcesem uwieńczonego suszenia, ja całkowicie o tych kwiatach zapomniałam i dopiero stopień pewnego chorobowego omajaczenia spowodował, że umiałam wreszcie docenić ich urok. I z miejsca zrobiło mi się raźniej. Jaki jest morał tej historii? Czasem pozwól sobie na umysłową nieobecność.

Related Posts with Thumbnails