The most fragile of all lavenders.  Did you know that most lavenders endure frost up to 5F (or -15C).  But not this one.  This is a delicate beauty.  And it’s really different from all others.  Starting with the leaves, toothed and fern-like, to the spikes full of tiny white flowers, topped with gorgeous faint purple bracts.  I like it the most for its eagerness to bloom, sometime in early March, here in Vancouver.  What you see today, is its second blooming, and we might see another one in September.  Isn’t it special?

Francuska lawenda jest najbardziej wrażliwa ze wszystkich lawend.  Czy wiesz, że większość lawend wytrzymuje mróz dochodzący do -15 stopni Celsjusza.  Ale nie ta lawenda.  Ta jest delikatną pięknością.  Do tego jeszcze nie wygląda ona jak żadna inna z lawend.  Począwszy od liści, które są zębowate i przypominają paproć, do kwiatostanów, pełnych maleńkich białych kwiatków, zakończonych imponującą blado-fioletową koroną.  Ale najbardziej lubię w niej to, że jest nadzwyczaj chętna do kwitnięcia.  Tutaj, w vancouverskim klimacie zaczyna kwitnąć już w marcu.  To co widzicie, to jej drugie kwiaty, a możemy nawet zobaczyć ją jeszcze raz w pełnej okazałości we wrześniu.  Czy to  nie jest wybitna lawenda?

Related Posts with Thumbnails