I will not quote here the details of a rather disturbing tale of a young Greek boy named Hyakynthos and his tragic death by hands of a few Greek Gods, suffice to say, it’s sad and in no form or shape explains the overpowering fragrance of this astonishing flower.  I come to a conclusion that it’s the kind of bratty, overbearing flower personality that announces its presence in spring with the fragrance that cannot be ignored.  You may get headaches from it, you may not be particularly impressed with its flowery beauty, but one thing is sure, it has the spring arrive with the olfactory bang.

Nie będę cytować szczegółów tego nieco  niepokojącego mitu o młodym greckim chłopcu, Hyakynthos, i jego tragicznej śmierci z rąk paru greckich bogów.  Wystarczy powiedzieć, że historia jest smutna, do tego, w ogóle nie wyjaśnia dlaczego hiacynt pachnie tak przytłaczająco.  Dochodzę więc do wniosku, że ten kwiat posiada troche nieznośną, apodyktyczną swoją kwiatową osobowość, dzięki której oznajmia nadejście wiosny w taki sposób, że trudno tę wiosnę zignorować.  Może hiacynt przysparza Ci bólów głowy, albo może nie uważasz, że jest wyjątkowo dorodnym kwiatem, ale jedno jest pewne – hiacynt powoduje, że wiosna wkracza z  węchowym impaktem.

Related Posts with Thumbnails