My Mom is an incredible woman. She is loving, absolutely selfless, fiercely independent, and a force to reckon with. I’ve known for some time now that she was being prepared for a surgery, but I did not know that she’s already had it and said nothing about it. I shouldn’t be surprised, I know her well. She doesn’t like to be the centre of attention, she will do everything herself, she will rarely ask for help. So she did all that. Went to the hospital without telling me, so “I wouldn’t worry”. Yes, I’m a little said that she went through the fears and uncertainties all by herself, but at the same time, I’m eternally grateful for the fact that she’s recovering well, and that there is family around her to extend the help that she will always accept with resistance, and they will always give with abundance. And I’m here, thousands of kilometers away, just watching. Love you, Mom.

Moja Mama jest niewiarygodną kobietą. Kochająca, bezinteresowna, zdecydowanie niezależna, ogólnie mówiąc – siła natury. Wiedziałam już od jakiegoś czasu, że przygotowuje się do operacji, ale czego nie wiedziałam to to, że Mama już tę operację ma za sobą i mnie o niej nie powiadomiła. Nie powinnam być zaskoczona, znam ją przecież dobrze. Mama nie lubi być w centrum uwagi, wszystko woli zrobić sama i bardzo rzadko prosi o pomoc. I tak dokładnie postąpiła w przypadku operacji. Stawiła się do szpitala bez słowa, żebym “się nie martwiła”. No tak, trochę mi smutno, że przeżywała przedoperacyjne lęki i niepewności sama, ale jednocześnie, pozostaję głęboko wdzięczna, że pooperacyjna rekonwalescencja przebiega dobrze, i że ma wokół siebie rodzinę, która chętnie wyciąga pomocną rękę w jej stronę, pomoc którą moja Mama zawsze będzie przyjmować z oporem, a oni ją dawać z nieograniczoną chojnością. A ja jestem daleko, tysiące kilometrów i tylko obserwuję. Kocham Cię, Mamo.

Related Posts with Thumbnails