I never thought I’d say this, but fall this year is surprisingly pleasant. Enchanting even. The warm and sunny weather has plenty to do with this pleasantness, and though it’s raining cats and dogs here since yesterday as we welcomed the first fall storm, I’m still excited about these tremendously coloured leaves I’ve been picking up like a school girl on a recent walk with A. You may say, I’ve just matured enough to appreciate this time of the year. During my latest trip to the Farmers’ Market, I overheard one couple’s conversation how they weren’t going to buy any apples there, as they were heading to Okanagan this weekend and I instantly thought we should do that, too. After all, Okanagan is the British Columbia’s orchard and why wouldn’t we go there to do some good old apple picking. I think we should! And you should, as well, or tell me, at least, what activities you enjoy when fall arrives?

Nie przypuszczałam nigdy, że będę w stanie kiedykolwiek wyrazić sentyment, że cieszę się z nadejścia jesieni. A jednak, bo jesień mamy w tym roku wyjątkowo przyjemną. Powiem nawet, uroczą. Piękna, słoneczna pogoda przyczynia się znacznie do takiego stanu rzeczy i chociaż dzisiaj leje jak z cebra, bo przywitaliśmy właśnie naszą pierwszą jesienną ulewę, to kolory liści zebranych przeze mnie na spacerze z A. fascynują mnie bez końca. Chyba wreszcie wydoroślałam na tyle, że zaczynam doceniać tę porę roku. Podczas ostatniej wizyty na zielonym rynku, podsłuchałam rozmowę pewnej pary, jak przypominali sobie, żeby nie kupować jabłek bo w weekend jadą do Okanagan zbierać jabłka prosto z sadu. Natychmiast pomyślałam, że trzeba nam uczynić to samo. I czemu nie, Okanagan przecież uważany jest za farmę i sad Kolumbii Brytyjskiej i znaleźć się w sadzie w ciepły jesienny dzień z jedynym zadaniem, żeby wypełnić koszyki jabłkami, wydaje się dość przyjemnym zadaniem. A jakie jesienne plany na weekend są w Twoim kalendarzu?

Related Posts with Thumbnails