Archive for the ·musings· Category...

When Orderly Is the Way

I’ve been ambushed by the commencement of the school year. Out of nowhere came wake up calls at 6:00am, long hours in classrooms, and overall chaos accompanying the first few days of school. The returns home after school didn’t prove much more beneficial. The disorganization prevailed, supported by the feeling of exhaustion, and the need to sit idly for a really long time. This is, more or less, the snapshot of my life all last week. Stagnation. But such a state of affairs could only last for so long before the life’s strands would start fraying on me. So I pulled myself together a bit, added much needed gym presence to the schedule, and though I finish my days with the feeling of absolute physical exhaustion, mentally, I’m quite content – thank you very much. Well, the sunshine outside doesn’t hurt either. The nice weather calls out for walks in the afternoons, and this is where upon spotting this spider web, I was nudged to change a few things, so now the orderly and the deliberate is the way.

Początek roku szkolnego przyczaił się na mnie i dopadł mnie tak ukradkiem. Nagle zaczęły się pobudki o 6-tej rano, długie godziny w klasie i ogólny chaos, jaki zwykle się zdarza gdy zaczyna się szkoła. Powroty do domu nie były wcale lepsze, bo zapanował stan całkowitej dezorganizacji, któremu towarzyszyło poczucie wyczerpania i potrzeba spoczywania w bezruchu przez długie godziny. Tak, mniej więcej wyglądał mój cały zeszły tydzień – po prostu marazm. Taki stan nie mógłby jednak trwać zbyt długo, bo nitki życia zaczęłyby się szybko strzępić. To też wzięłam się trochę w garść. Dorzuciłam do harmonogramu dnia niezbędnie konieczne wizyty na sali gimnastycznej, i choć fizycznie, z końcem dnia, padam na nos, to mentalnie wszystko wokół zaczyna nabierać rumieńców. Oczywiście, słoneczna pogoda tylko ułatwia poprawę samopoczucia, zachęcając do spacerów, bez których nie natknęłabym się na tę pajęczynę co to posłużyła mi jako metafora na życie – choć delikatne, to całkiem rozmyślne i uporządkowane.

Comments Off

The Gates Have Opened

I’m just stopping by quickly, to say ‘Happy Monday’ to you all. I’m already feeling better, and this is the reason for much optimism I feel. This, and the fact that we’re finally leaving for Arizona. I just can’t wait to savour the warmth of the sun on my face. Yes, the gates have opened and the positiveness is rushing back in. Much love to you all!

Jestem tutaj tylko przelotem, by życzyć wszystkim ‘miłego poniedziałku’. Już czuję się znacznie lepiej i to jest powód mojego olbrzymiego optymizmu. To, i fakt, że wreszcie ruszamy do Arizony. Doczekać się nie mogę kiedy poczuję ciepło promieni słonecznych na tej przybladnietej twarzy. Tak, otworzyły się nareszcie te bramy i pozytywne nastawienie do życia wypełnia mnie na nowo. Trzymajcie się zdrowo!

Change of Plans… Sigh!

No need to explain how it feels, right? Most of us got to experience the flu at one time or another. Needless to say, I’m just generally miserable and can’t believe that our trip to Arizona had to be postponed. A. is starting to feel crummy, too, so we’re rather a gloomy-drippy bunch. And so is the view outside our window. But, hey, I can see the light at the end of the tunnel and this should mean that the Christmas joyful mood shall return soon.

Nie ma o czym za dużo pisać, bo grypa to bolesny temat a prawie każdy jej już na sobie kiedyś doświadczył. Wystarczy, że nadmienię, że humor mi nie dopisuje, a podróż do Arizony została, niestety, odłożona do czasu kiedy powróci nam zdrowie. Ponieważ A. też zaczyna czuć się podle, to razem stanowimy dość ponure towarzystwo. Widok za oknem nam wtóruje. Ale jak zawsze nadzieja się tli i nawet zdjęcie mi podpowiada, że widać już światło na końcu tego tunelu, więc świąteczne nastroje powinny zawitać z powrotem już niebawem.

Picture a Day:  The Fraser River Valley

The Fraser River Valley is such a special place of this part of the British Columbia.  It’s a mighty river, surrounded by green, fertile farmlands and bordered by the majestic ranges of the Pacific Coast Mountains (north) and the Cascades  (south).  It was a perfect day for a spring walk with a camera. Dolina Fraser jest jednym z wielu ciekawych miejsc w Kolumbii Brytyjskiej. Jest to potężna rzeka, otoczona żyznymi, zielonymi obszarami rolniczymi, i ograniczona majestatycznymi łańcuchami gór, Nadbrzeżnymi na północy i Kaskadowymi na południu. Sobota była idealnym dniem na długi wiosenny spacer z aparatem.

Picture a Day:  Vancouver in February

Perhaps it’s not quite Paris in April, but Vancouver in February has its own charm. At least this year it does. The arrival of spring is impossible to ignore, so why not to rejoice in it? Być może nie jest to “Paryż w kwietniu”, ale Vancouver w lutym posiada swój własny czar. Tego natychmiastowego nadejścia wiosny po prostu nie da się zignorować, a zatem nie pozostaje nic innego jak się nim cieszyć bez umiaru.

Picture a Day:  Serpentine River

The Serpentine River Wildlife Area is an easy walk and a rewarding place for a visit, as the impressive 175 species of birds love this spot and inhabit it all year round.  On a February day like this, all is needed is a bit of sunshine to enjoy some bird watching.Obszar przy rzece Serpentine jest stworzony jako sanktuarium dla ptakow.  Lubię tam spacerować, bo 175 gatunków ptactwa, które okupują to miejsce przez cały rok, gwarantuje interesujące widoki.  Wszystko czego trzeba w taki lutowy dzień, to jest odrobina słońca.

Comments Off

Picture a Day:  A View from my Window

No, not really. I had to step out on the street to catch a glimpse, but still impressive. The mountains catch me off guard when they jump out of the background like that. Normally, they’re way more subdued.
Nie, nie to nie jest widok z mojego okna. Musiałam wyjść na ulicę, żeby zerknąć. Te imponujace góry zaskakują mnie, gdy tak niespodziewanie narzucają się swoim widokiem. Zwykle są zdecydowanie bardziej stonowane.

Comments Off

Picture a Day: Tattered

These worn out, tired cat-tails are patiently waiting for the spring renewal. If only I could learn such patience. Te zniszczone i zmęczone pałki wodne czekają cierpliwie na wiosenną odnowę. Gdybym ja umiała tak cierpliwie czekać…