Archive for the ·holidays & special occasions· Category...

Every Mother’s Dream

Dreamy, indeed, was my day yesterday. I leisured and relaxed, reading and getting mentally ready for warm summer days ahead, delighting in the downtime I so rarely impose on myself. The afternoon was a sweet time spent with F., while dear hubby cooked the Mother’s Day dinner. Hope, all you Mothers, had a lovely day, too.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130513_EveryMothersDream

Marzycielsko minęło wczorajsze Święto Matki. Leniłam się i relaksowałam, czytałam i czarowałam myślami, rozkoszując się każdą minutą tego lenistwa, na które tak rzadko sobie pozwalam. Popołudnie upłynęło na słodko spędzonym czasie w towarzystwie F., gdy to A. przyrządzał specjalny obiad na tę świąteczną okazję – matczyne marzenia spełnione co do joty.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Comments Off

“Hot” Hot Chocolate

Do you want to heat things up this Valentine? Serve your love some chili-spiced Mexican hot chocolate. Here is how:

Ingredients:
85g (3oz) of Mexican chocolate sold in discs like Ibarra
2 cups milk
1/2 cup rich cream
3 TB cocoa powder
1 fresh hot red chili, stem cut off

Method:
1. Pour milk and cream into a double-boiler over medium heat, add a chili pepper and cocoa powder and stir while the mixture warms up.
2. Add broken-up chocolate and stir until dissolved, thickened, and hot.
3. Remove the chili, strain into cups and serve.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130210_HotHotChocolate

Czy chciałabyś, żeby sprawy się zaogniły nieco tej Walentynki? Zaserwuj sobie i swojemu Panu gorącą meksykańską czekoladę z dodatkiem papryczki chili. Oto jak:

Składniki:
85g meksykańskiej czekoloady sprzedawanej w dyskach jak Ibarra
2 szklanki mleka
1/2 szklanki śmietany kremówki
3 łyżki kakao
1 świeża papryczka chili, odciąć ogonek

Sposób przyrządzania:
1. Wlej mleko i śmietanę do garnka z podwójnym dnem, dodaj papryczkę, kakao i zacznij podgrzewać na średnim ogniu.
2. Dodaj połamaną czekoladę i mieszaj do rozpuszczenia składników, aż mikstura zacznie gęstniec i będzie już bardzo gorąca.
3. Wyrzuć papryczkę, przecedź do filiżanek i podaj.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

After Christmas Retreat

It may look like we never experienced Christmas this year. You have to believe me when I say we did. Once more we traveled to Arizona where we hustled to get everything ready for Christmas for Filip, Sara, and the friends they brought along from San Francisco. I tend to prove scientifically (in the nearest future) that days in Phoenix are shorter hour-wise than anywhere else in the world. Suffice to say that I thought we’d never get ready for the big Christmas Eve dinner, but of course we did, and it all happened in the true old Polish Christmas fashion that occasionally brought an impromptu tear to my eye, because the kids were so gracious to indulge us in the old customs that all I had to do is to appreciate the fleeting moment and be thankful for the well-grounded kids that we have. Sara got hit hard with the cat allergy, but she braved along though I know it took a lot of effort on her part. Soon after Christmas the kids went on their planned trip and we welcomed friends from Seattle into our humble abode that allowed the festivities to continue. When we bid them farewell, it was time for the New Year’s celebration that once more kept us busy and engaged. So now you know I hardly had the time or the presence of mind to write anything sensible here. On the other hand, I know, you were equally busy and I didn’t expect you to be checking Majology for updates at those busy times. You knew I would eventually report back here, connecting with you once more. I hope the New Year is as welcoming as you wanted it to be. It’s bright, sunny, and very hopeful here in Arizona and I didn’t waste any time lingering with Christmas decorations. I packed them all today in a hurry, believing that as nice as they were (are), they somehow interfere with the sunniness of the desert climate and as I intend to take a true advantage of the Arizona sun in the few days that we have left here, I put them all away without any regrets and I officially retreated into my vacation mode. Hope you’ll join me here for the sunny updates.

Wyglądać może na to, że nigdy nie doświadczyliśmy Świąt w tym roku. Uwierzcie mi jak mówię, że Święta były. Ponownie wyruszyliśmy w podróż do Arizony, gdzie to w pośpiechu przygotowaliśmy się do Wigilii wyczekując Filipa, Sary i ich przyjaciół, których przywiedli z San Francisco. W pośpiechu, ale systematycznie przygotowywaliśmy Święta w prawdziwie polskim stylu. Jak zwykle, mimo paniki, wszystko udało się przednio, a ja tylko po ukradku ocierałam łezkę tu i tam, bo wdzięczna byłam bez granic za to, że dzieci, mimo że wychowane na obcej ziemi, z taką gracją i szacunkiem odnoszą się do naszych staromodnych polskich tradycji i już dzisiaj uważają je za swoje i dzielą się ich znaczeniem z każdą przyjazną duszą, bez względu na rasę, religię, czy też inną nieistotną przynależność. Zmorą jedyną była alergia na koty, która dopadła Sarę, która choć cierpiała , to i tak robiła dobrą minę do złej gry. Dzieci wyruszyły w dalszą podróż zaraz po Świętach, a my powitaliśmy znajomych z Seattle, co pozwoliło by celebracje były kontynuowane. Kiegy to ich pożegnaliśmy, nadszedł już Sylwester, i ponownie ulegliśmy zabawom i swawolom. Tak też upłynęły dwa grudniowe tygodnie i nie ma się co dziwić, że nie dotarłam na Majologię na czas, bo było to fizycznie niemożliwe. Z tej samej przyczyny, przypuszczam, i Wy nie mieliście czasu na zaglądanie tutaj, więc wszystko jest nadal w najlepszym porządku, bo przecież wiecie, że w którymś momencie trafię tutaj z powrotem i z aktualnym raportem. Mam nadzieję, że Nowy Rok powitał Was uroczyście i tak jak sobie tego wymarzyliście. Tutaj jest cudnie słonecznie, jasno, i upojnie optymistycznie, więc nie tracąc ani chwili, szybko zwinęłam wszystkie świąteczne dekoracje, bo jakoś tak czuję, że ingerowały one w ten wakacyjny nastrój jaki mam nadzieję będzie tutaj panował przez następnych kilka dni naszego pobytu. Mam nadzieję widzieć Was tutaj ponownie bo wrócę czym prędzej z kolejnym słonecznym raportem.

Oh, What Happy New Year!

Though I aspire to bring you the most original of the New Year wishes, at the end what really matters is that you stay healthy and in good spirit. So in the most unoriginal of words, I wish you Happy New Year with all my heart!

Choć aspiracje mam by życzyć Wam Nowego Roku w najbardziej oryginalny sposób, w efekcie i tak kończę życząc Wam po prostu Szczęśliwego Nowego Roku, bo jak zawsze to co najważniejsze to tylko zdrowie i zadowolenie z każdego następnego dnia… i tego właśnie, w całej swojej prostocie, życzę Wam, z całego serca!

Comments Off

Time for Candles

The days are getting shorter and darker. I’m in serious need for some additional light, some glow, and some flicker of the candles. I do it for the magic of it, and to beckon the Christmas Spirits.

Dni coraz krótsze i zimniejsze. Z potrzeby serca na więcej światła i blasku, zapalam świeczki. Robię to dla tej jednej chwili, która zmienia pokój z nudnego, w magiczny… i jeszcze by przywołać świąteczne duchy.

Comments Off

To Fathers, Family, and Health

I don’t know why this holiday makes me teary-eyed. Perhaps, it’s because A. is a wonderful father and I’m eternally grateful that we could rear F. together for all these years. Or perhaps, because the last few weeks were somewhat trying on us and the notion of health, commitment, and being there for one another was particularly emphasized while we huddled and hugged awaiting S. to get better. She is recovering nicely now and this, too, brings tears of joy. Therefore, since there is no escaping the sappy mood, I’ll then wish all the wonderful Fathers out there to enjoy this Father’s Day, to be hugged and to hug in return. And I’ll suggest to everybody else to never take for granted the ones closest to your heart. Enjoy the day, and yes, stop and smell the peonies!

Nie wiem dlaczego łzy cisną mi się do oczu w ten Dzień Ojca. Może dlatego, że A. jest wspaniałym ojcem i wdzięczna jestem losowi, że mogliśmy wspólnie wychowywać F. przez te wszystkie lata. A może dlatego, że ostatnie tygodnie przetestowały naszą wytrzymałość, gdy to pojęcia jak oddanie, wspieranie się na wzajem, oraz poszanowanie zdrowia zostało przeniesione na pierwszy plan, gdy w strachu i nadziei wyczekiwaliśmy na poprawę stanu zdrowia S. Na szczęście, już dochodzi do siebie powoli, co też wyciska ze mnie łzy, tym razem jednak łzy radości. Skoro więc nie ma szansy bym mogła uniknąć łzawego tonu w tym poście, to skoncentruję się na złożeniu wszystkim Ojcom życzeń na najwspanialszy dzień jakiego kiedykolwiek doznali. Niech dadzą się przytulić i niech sami przytulają ile sił im starczy. I jeszcze jedno, niech zatrzymają się choćby na krótką chwilę by powąchać piwonie!

Love You Mom!

Happy Mother’s Day to our beautiful Moms – Zofia and Barbara – and to all the Mothers in the whole World. Let your every day be as sweet as the sublime scent of the lily of the valley. Love you lots!

Naszym kochanym Mamom – Zofii i Basi – życzę Szczęśliwego Dnia Matki. Chociaż jesteśmy na trochę innym kalendarzu, to oczekiwać możecie ponownych życzeń 26-tego maja. Tymczasem, świętując z amerykańską tradycją, życzę Wam i wszystkim Matkom wszędzie, żeby ten wyjątkowy dzień był tak słodki, jak ten upojny zapach konwalii. Kocham Cię, Mamo!

Happy Easter

I wish you Happy Easter. I thought, I could make this wish sound really special, but the language fails me. To me, it’s one of the happiest moments of the year, because spring is here and I can’t contain myself at the possibilities that this life renewal offers. Therefore, whether you celebrate Easter, or not, and whichever is your wish, I hope you experience these spring days in a very special way and you’ll enjoy this simple bouquet of desert spring wildflowers I picked up especially for you.

Wesołych Świąt! Trudno uwierzyć, jak bardzo nie od serca brzmią te życzenia. Chciałam Wam złożyć najbardziej oryginalne z wielkanocnych życzeń, a niestety, brakuje mi słów wypełnionych znaczeniem. Wielkanoc jest jednym z najszczęśliwszych dni w roku, bo obecność wiosny czyni je tak wyjątkowymi, że trudno mi opisać euforię odczuwaną na myśl o potencjale jaki ta wiosenna odnowa za sobą niesie. Więc czy świętujesz Wielkanoc, czy też nie, i jakie by nie było to Twoje świąteczne marzenie, życzę Ci, żebyś doświadczył(a) tych kilku nadchodzących wiosennych dni w wyjątkowy sposób. Z nadzieją, że polubisz, podsyłam Ci ten prosty bukiecik pustynnych polnych kwiatków, zebranych specjalnie dla Ciebie na tę okazję.

Related Posts with Thumbnails