Archive for the ·orange· Category...

Dancing in the Meadow…

… are all the delicate wildflowers notoriously charming the bumble bees with their beauty. They’re charming me, too – bewitchingly.

Tańczą na łące delikatne polne kwiaty. Nęcą swą urodą łagodne bąki. Mnie też kuszą i oczarowują.

Happy Easter

I wish you Happy Easter. I thought, I could make this wish sound really special, but the language fails me. To me, it’s one of the happiest moments of the year, because spring is here and I can’t contain myself at the possibilities that this life renewal offers. Therefore, whether you celebrate Easter, or not, and whichever is your wish, I hope you experience these spring days in a very special way and you’ll enjoy this simple bouquet of desert spring wildflowers I picked up especially for you.

Wesołych Świąt! Trudno uwierzyć, jak bardzo nie od serca brzmią te życzenia. Chciałam Wam złożyć najbardziej oryginalne z wielkanocnych życzeń, a niestety, brakuje mi słów wypełnionych znaczeniem. Wielkanoc jest jednym z najszczęśliwszych dni w roku, bo obecność wiosny czyni je tak wyjątkowymi, że trudno mi opisać euforię odczuwaną na myśl o potencjale jaki ta wiosenna odnowa za sobą niesie. Więc czy świętujesz Wielkanoc, czy też nie, i jakie by nie było to Twoje świąteczne marzenie, życzę Ci, żebyś doświadczył(a) tych kilku nadchodzących wiosennych dni w wyjątkowy sposób. Z nadzieją, że polubisz, podsyłam Ci ten prosty bukiecik pustynnych polnych kwiatków, zebranych specjalnie dla Ciebie na tę okazję.

Hail to the Sun

Hello my Dear Friends… I am sure you wonder where I have been these last two weeks.
Well, life has been fabulously fun of late and I’ve been keeping myself busy with family and friends throughout the spring break. As I’m finished entertaining, I’m far from finished worshiping the Arizona sun, which is embodied best, and with true finesse, in different forms of citrus that abounds around here. Unfortunately, the citrus season is coming to the end, as do our vacations, but there is nothing more refreshing than a little sunshine in early spring months. I feel so refreshed and energized and I hope you got that spring feeling, too. I’ll be back tomorrow, reporting on all things Arizonian. Until then. Hugs. xoxoxo

Witajcie, Moi Drodzy! Pewnie już wątpiliście, że kiedykolwiek powrócę na Majologię po ponad dwóch tygodniach nieobecności. Donoszę więc niezwłocznie, że życie było pełne wrażeń i miłych chwil, jako że spędzaliśmy przerwę wiosenną w towarzystwie rodzinki i przyjaciół, co wypełniało nam czas po brzegi. Już skończyły się wizyty, ale nie skończyło się jeszcze nasze ubóstwianie arizońskiego słońca. To natomiast, jest najlepiej zaprezentowane w formie tych niemożliwie słonecznych cytrusów, których wokół bez liku. Niestety i ich czas zbliża się ku końcowi, jak i nasze wiosenne wakacje, ale jestem tak cudnie wypełniona słoneczna energią i ogólnym poczuciem wiosennej odnowy, że tylko marzę, że i Wy czujecie się podobnie. Do jutra zatem, kiedy to zapodam w skrócie co to się działo u nas w Arizonie przez ostatnie dwa tygodnie. Trzymajcie się ciepło. xoxoxo

Comments Off

The Sun Harvest

The citrus is all around. The bright yellow and orange globes punctuate the landscape wherever you look. I never knew how oranges should taste, until I ate one straight from the tree. Love having this opportunity to go to a nearby orange grove and get for breakfast freshly picked… Navel oranges, or lemons, or tangelos, or kumquats – or whichever strikes my fancy.

Cytrusy są wszędzie. Żółte i pomarańczowe owale naznaczają teren słonecznym blaskiem gdziekolwiek nie popatrzysz. Tak naprawdę, to nigdy nie wiedziałam jak smakuje pomarańcza dopóki nie spróbowałam jednej prosto z drzewa. Zadziwia i raduje mnie fakt, że mamy taką niesamowitą okazję wstać rano i udać się do pobliskiego sadu pomarańczowego by zerwać na śniadanie pomarańcze, albo cytryny, albo tangelo, albo kumkwaty – lub czego dusza zapragnie.

Comments Off