Archive for the ·neutral· Category...

Unrefined Eclectic Country

I’ve taken an online decorating quiz today, curious to know how refined my decorating style has become. The answer – mostly unrefined, but decidedly country cottage, encompassing and eclectic, modern in its simplicity and its overall lack of fussiness. Though the summary couldn’t be more inconclusive, I still like that I’m all these things.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130225_EclecticCountry

Przetestowałam się dzisiaj w dziedzinie dekoracji wnętrz, ciekawa czy mój dekoratorski styl nabrał po latach jakiegoś wyrafinowania. W odpowiedzi dowiedziałam się, że o wyrafinowaniu nie ma mowy, że styl mam prosto z wiejskiej chaty, ale za to obejmujący wiele różnych elementów, eklektyczny i nawet względnie modernistyczny w swojej prostocie i braku grymaszenia. Choć podsumowaniu brakuje przekonywującej konkluzji, to i tak podoba mi się, że jestem każdą z tych rzeczy.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

In the Mood for Colour: Tan and Light Blue

Keeping with the winter”s delicate palette, I’m drawn to soft and calming hues of light blues and tans.  These colours make it easy to let the feeling of relaxation wash over me. They invoke the aura of restfulness and bring the notion of easiness to life.  When the light blues are combined with the natural tones of tans, they then have the tendency to add the needed texture that the smooth blues might otherwise lack.   I pick this as a dressing combination for myself often, mostly, in the waning days of winter, as if to rush back into our days, the blue skies and the spring breeze gently caressing the skin.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130205_InMoodForColour

Choć zima sroga, to jej kolory są zwykle dość delikatne, więc pewnie to jest powód, że kolory jak jasno-niebieski i cielisty przyciągają moją uwagę. Dość łatwo przychodzi mi się zrelaksować w takim otoczeniu. Natychmiast czuję się wypoczęta, a nawet więcej, bo wszystkie trudy życia co na mnie czekają, wydają się wtedy o wiele łatwiejsze do pokonania. Niebieski sam w sobie jest lekki i przejrzysty, ale brakuje mu struktury i wypukłości, co to niesie z sobą niezwykłość i charakter, a których to cech nie brakuje naturalnemu beżowi. Razem, są idealnym połączeniem i często odziewam się nimi, głównie o tej porze roku właśnie, gdy to zima już na wyjściu, a te dwa kolory napomykają o błekicie nieba i gołej skórze muskanej wiosennym wiatrem.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

It’s Not About Work, It’s About Insipiration

The office space I set out to create for us here is coming together. What was still just an idea a few days ago, is materializing nicely. Still plenty left to do, but at least we now have a small area where we can park our laptops and keep in touch with the loved ones. This is also my little blogging sanctuary – filled with light in the morning – exactly what I like, staring the beautiful bright world around me straight into the eyes and feeling inspired.

Nasze domowe biuro powoli się materializuje. Miło, że to co zaledwie było pomysłem kilka dni temu, dzisiaj jest już miejscem gdzie możemy podłączyć laptopy i nawiązać kontakt z bliskimi. Jest to też moja blogowa oaza – wypełniona porannym słońcem – bo najbardziej lubię, gdy wstaję rano, odważnie spojrzeć jasnemu światu w oczy i poczuć chęć do życia.

On a Mission – a New Home Office

It’s a funny feeling, you kind of know what you want your surroundings to look like, but you’re nowhere close to affording it. So you envision, imagine, believe, then shortly after, it slowly starts coming together as if it were meant to materialize whether you planned on it or not. This is beginning to happen to me. When we acquired the house on Love Road, one of bedrooms was destined to be our little home office. A. and I like to share the space, so I wanted the office style to reflect the sensibilities of the both of us. Nothing too feminine, yet not the “server-room-that-happens-to-fit-into-a-closet” type of thing that I know all too well from our home back in Canada. For one reason or another, I craved subdued colours, based in white, with plenty of smoky greys, aubergine, an odd dusty pink and some bright woody browns for the nice contrast. I started recognizing little elements around me that would nicely harmonize with the vision. One of the examples are the rocks I gathered and then brought from the White Rock beach all the way to Arizona. They just happened to have the perfect hues for the project. Then, visiting the Schnepf Farm in April, I found this amazing huge feather, again, fitting the colour scheme so nicely. The trend followed and I kept collecting – the airy cotton curtains in the earthy tone, some dishes, and from there, IT started happening and the vision grew. I must admit, I have accessories now, but hardly any furniture yet. Somehow, it worries me not.

Zabawne jest to odczucie, bo jakkolwiek jest ci wiadome jak chcesz, żeby twoje otoczenie wyglądało, to niestety nie stać cię na takowy wydatek. Więc wymyślasz, marzysz, wierzysz, i wkrótce, wizja zaczyna przybierać kształtów, jakby miała się zmaterializować czy chcesz, czy nie chcesz. Tak właśnie się dzieje w moim przypadku. Po zakupie domu na Love Road, jedna z sypialni miała być przeznaczona na domowe biuro. Jako że A. i ja lubimy spędzać czas razem, wiedziałam, że nie będzie to przestrzeń wystrojona wybitnie kobieco, ale zależało mi też na równowadze, i nie wyobrażałam sobie, że powtórzymy błędy z domu w Kanadzie, gdzie to szafa wyposażona jest w sprzęt komputerowy, który z pewnością utrzymałby małą korporację. Chciałam, żeby kolory były nieco przyciszone, z białymi ścianami zaakcentowanymi szarością, oberżyną, przydymionymi fioletami, z jasno-brązowymi elementami dla kontrastu. Ze zdziwieniem zaczęłam rozpoznawać te akcenty wokół siebie. Te kamienie zostały przywleczone przeze mnie aż do Arizony z plaży w White Rock. Przyciągnęły moją uwagę odcieniami, które idealnie wpasowały się w kolory wymyślone na biuro. Odwiedzając farmę Schnepf, znalazłam to ogromne pióro, znowu w kolorach, które mnie tak zainspirowały. Ten trend był kontynuowany przy zakupie firanek, czy porcelanowych naczyń. Po niedługim czasie, wszystko zaczęło formować pewną koherentną całość, a moja wizja nabierała kształtów. Wprawdzie na razie posiadam głównie dodatki, a bardzo niewiele mebli, ale jakoś to mnie w ogóle nie martwi.

Related Posts with Thumbnails