Archive for the ·colours· Category...

Every Mother’s Dream

Dreamy, indeed, was my day yesterday. I leisured and relaxed, reading and getting mentally ready for warm summer days ahead, delighting in the downtime I so rarely impose on myself. The afternoon was a sweet time spent with F., while dear hubby cooked the Mother’s Day dinner. Hope, all you Mothers, had a lovely day, too.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130513_EveryMothersDream

Marzycielsko minęło wczorajsze Święto Matki. Leniłam się i relaksowałam, czytałam i czarowałam myślami, rozkoszując się każdą minutą tego lenistwa, na które tak rzadko sobie pozwalam. Popołudnie upłynęło na słodko spędzonym czasie w towarzystwie F., gdy to A. przyrządzał specjalny obiad na tę świąteczną okazję – matczyne marzenia spełnione co do joty.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

On a Friday Afternoon

When it comes to celebrating a weekend, I say, there is no more cherished a feeling than the one you get on a Friday afernoon. You know the one you get after you come home from work, and all of the sudden, your world appears full of endless possibilites again. On Friday afernoon I see myself smart and witty, ceaselesly entertaining, soulful, and living, magically, in a moment, even with the most unlikely of the colours. Come on, you Friday Afternoon, bring on the purples, why not, I’m all game.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130510_InAMoment

Gdy wreszcie nastaje weekend, nie ma radośniejszego poczucia, niż to co przychodzi z piątkowym popołudniem. Ten nagły zamęt w głowie, gdy w końcu wejdziesz do domu po pracy i nagle, świat stoi otworem z całym swoim ogromem możliwości. W piątkowe popołudnie jestem przekonana o swojej bystrości, poczuciu humoru, gotowa na zabawę, pełna nadziei, i żyjąca chwilą. Nawet te najbardziej nieprawdopodobne kolory, co to nie mieszają się ze mną na codzień są zaproszone w piątkowe popołudnie, bo czemu by nie?
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

The Scent Etched in Memory

The one and only lilac – the ideal vehicle for memories from childhood to enter and then crowd my mind; to transport me into the world that I don’t recall or ponder often anymore. The memories from times of many years ago, all fragrant, all happy, all abundantly hopeful.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130506_MemoryOfScent

Jeden tylko kwiat posiada tę magiczną siłę przeniesienia mnie w czasie – bez. Cudowny wehikuł czasu, co to nagania do głowy wspomnienia z dzieciństwa, a te potem rozsiadają się wygodnie w mej pamięci i tak długo w niej goszczą, jak długo kwitnie bez. Te wspomnienia, które bez bzu są rzadkie i bezwonne, nagle stają się przepełnione upojnym zapachem, szczęściem i wypchane nadzieją.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Unrefined Eclectic Country

I’ve taken an online decorating quiz today, curious to know how refined my decorating style has become. The answer – mostly unrefined, but decidedly country cottage, encompassing and eclectic, modern in its simplicity and its overall lack of fussiness. Though the summary couldn’t be more inconclusive, I still like that I’m all these things.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130225_EclecticCountry

Przetestowałam się dzisiaj w dziedzinie dekoracji wnętrz, ciekawa czy mój dekoratorski styl nabrał po latach jakiegoś wyrafinowania. W odpowiedzi dowiedziałam się, że o wyrafinowaniu nie ma mowy, że styl mam prosto z wiejskiej chaty, ale za to obejmujący wiele różnych elementów, eklektyczny i nawet względnie modernistyczny w swojej prostocie i braku grymaszenia. Choć podsumowaniu brakuje przekonywującej konkluzji, to i tak podoba mi się, że jestem każdą z tych rzeczy.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Note to Self

Be reminded, at times of rain-induced despair, that the west coast of British Columbia is actually a nice place to spend a winter. There are lots of places where winter blues hit far more acutely. Roses survive the rain here, why wouldn’t I? Or rather, are these roses the truly tenacious bunch?
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130224_NoteToSelf

Przypomnienie! W momentach desperacji spowodowanej deszczem, pamiętać mam, że wybrzeże Kolumbii Brytyjskiej jest w zasadzie bardzo dobrym miejscem na spędzenie zimy. Jest masa miejsc, gdzie zima daje się potężnie we znaki. Róże przeżywają tutaj zimę, więc czemu nie mam ja?
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Doilied Up

How was your weekend? Has it vanished from your sight too quickly? Mine, certainly, has. I haven’t done much and the only viable thing I have to show for is my doilied up dress form. A girl’s got to dress up, right? The dress made up entirely from the second-hand store doilies is the latest shabby chic look she is flaunting.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130218_DoiliedUp

Jak Wam minął weekend? Czy przepadł Wam bez śladu? Mój, zdecydowanie, przeleciał w mgnieniu oka. Nic specjalnego się nie działo i jedynym dowodem, że w ogóle coś robiłam, jest przyodziany w stare serwetki manekin. Trzeba było dziewczynę wreszcie wystroić, a jeśli już tak, to czemu ma się nie pokazać w koronkowej kreacji z recyklingu?
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

I Heart You!

Wishing you only Sweetness this Valentine and that you love, and are loved, with abundance.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130213_HeartYou

Życzę Wam tylko słodyczy tej Walentynki i byście wszyscy byli obdarzeni, i obdarzali, miłością chojnie.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

I’m Forceful

I’ve just forced the first blooms this spring and am stupendously impressed with my ability.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

20130211_Forceful

Właśnie wymusiłam kwitninie pierwszych gałązek tej wiosny i jestem pod wielkim wrażeniem własnych zdolności.
20110226_GosiaMaj-SigWithDaisy

Related Posts with Thumbnails