As it definitely did for Rosemary Tuberosa, the Persian cat that my Mother-in-law so lovingly adopted. I know very few people, with supposed faculties to help them cope with life’s adversities, who adjust to change easily, so I can only imagine this cat’s turmoil. But at the end, both human and feline ability to adjust and survive, conquers every obstacle there is and life goes on uninterrupted again. This will surely be Rosa’s case soon. In the meantime, however, she found her comfort spot in the bedroom while we admire her Persian beauty and proudly glance at her champion’s titles and countless feline achievements and rewards. Welcome home, Rosa.

Życie oznacza zmianę i to jest konkretny przypadek Rosemary Tuberosy, perskiego kota, którego to zaadoptowała mama A. Spośród znanych mi ludzi, jest bardzo niewielu tych, którym przystosowanie się do zmian przychodzi z łatwoscią, mimo że ponoć wyposażeni jesteśmy w mechanizmy, które mają nam pomóc z tymi zmianami sobie poradzić. Wyobrażam sobie, że dla kota, taka drastyczna zmiana jak nowe miejsce, nowi ludzie, jest zdecydowanie bardziej traumatyczna. Na szczęście, przychodzi moment, zarówno w ludzkim jak i w kocim życiu, że wygrywa nasza zdolność do przystosowania i przetrwania, i życie zaczyna ponownie toczyć się spokojniej. Taki, z pewnością, będzie i przypadek Rosy. Póki co jednak, Rosa wyszukała sobie spokojne i przytulne miejsce w sypialni, podczas gdy my podziwiamy jej urodę i dumnie oglądamy jej niezliczone dyplomy i mistrzowskie tytuły. Witamy w domu, Rosa.

Related Posts with Thumbnails