The lavender is seriously starting to announce its presence. I thought I would show off its beauty, less the olfactory properties, one by one. I grow quite a few of different varieties and cultivars. I cram them mercilessly on the border of my small balcony and surprisingly they thrive and flourish year after year, thanks to the south-western exposure. Well, I admit, I killed more than one of these beautiful plants, but I blame it on the wet climate we live in and the fact that lavender, if potted, simply does not like excess of water. Once it drowns, it’s over. So far, though, the lavenders I tend to grow quite vigorously, so I intend to present them to you in their blooming glory when the time arrives. First comes the Anouk. It’s delightfully scented, definitely it stands out from the Spanish lavender bunch, which tends to be less fragrant. It’s beautiful to look at with the veined brackets, but also, it’s one of the top lavender essential oil producers. When it starts forming buds very early in spring, my heart skips a beat, because there is no other lavender there that would be more generous with its promise of spring.

Lawenda zaczyna dominować na naszym małym balkonie. Pomyślałam, że pokażę jej urok, niestety, bez jej wszystkich zapachowych właściwości, jedna po drugiej. Hoduję dość znaczną ilość lawendowych odmian. Ściskam je wszystkie niemiłosiernie na obrzeżach balkonu, ale ze ździwieniem przyznaję, że rosną dzielnie i kwitną na pokaz. Jestem pewna, że wszytko to dzięki temu, że słońce poświeca im od południowego zachodu niemalże przez cały dzień. Jednocześnie, udało mi się też pozbawić życia więcej niż jedną z tych lawend, za co obwiniam nasz mokry klimat, i fakt, że gdy rośnie w doniczce, to bardzo łatwo jest ją utopić zbyt dużą ilością wody. Póki co jednak, to lawenda rośnie żwawo, dlatego zamierzam pokazać ją w pełnym kwitnieniu, gdy nadejdzie czas. Zaczynam od hiszpańskiej lawendy Anouk. Ta odmiana jest niezwykle pachnąca jak na mniej pachnące lawendy hiszpańskie przystało.  Jest obiektem zachwytu z tymi żyłkowatymi motylami, ale okazuje się jeszcze, że jest jedną z bardziej wydajnych odmian do wytłaczania olejku lawendowego. Najbardziej jednak cieszy mnie to, że zaczyna formować pąki już wczesną wiosną i zatem przynosi tę wiosenną nadzieję i obietnicę jak żadna inna lawenda.

Related Posts with Thumbnails