There were a few camping trips that happened between now and my last post. Since I feel a need to explain to you why I wasn’t around Majology, and because I missed you all, I hope you’ll find the reasons compelling enough and you’ll keep reading on. You see, it’s hot here. Really, really hot; so we make every effort to escape the heat of the southern Arizona by hopping into the car and driving around 120 miles up north where the temperatures drop to considerably more livable. The drop of 30ºF makes all the difference. So when we find ourselves spending way too little time outside and way too much of it confined to the air-conditioned rooms in front of the laptops, we know it’s time to take off.
Also, if you read any of my last year’s accounts from our vacations in Europe, you’ll know we are devoted wild mushroom pickers and as it turns out, the area where we go camping is gloriously abundant with all kinds of them. It’s still quite early in the season, but they start popping up and we can’t help, but to go into the woods and be checking and learning what varieties of wild mushrooms are available here, in Arizona.
As I have a few posts ready for you, let me leave you with the image from the gorgeous starry night we’ve enjoyed while camping. Can you see the Big Dipper, there? I’ll see you back here in a bit.

 

Kilka krótkich wycieczek kampingowych miało miejsce od czasu mojego ostatniego pisania na Majologii. Moja nieobecnośćs jednak wywołuje na tyle dużo winy we mnie, i ponieważ naprawdę stęskniłam się za Wami, to czuję się w obowiązku wyjaśnić dlaczego milczałam. Jak wiecie, temperatury w Phoenix są aktualnie upiornie wysokie, Jest tak gorąco, że każda okazja, żeby uciec z miasta jest natychmiast przez nas wykorzystana. Wskakujemy do samochodu i jedziemy na północ od Phoenix, około 200 km, gdzie to temperatura powietrza spada z 40ºC do zaledwie 25ºC, więc jak tego nie robić? Jak tylko czujemy, że źyjemy więcej w domu, przed komputerem, w klimatyzowanych pomieszczeniach, niż na świeżym powietrzu, to już wiadomo, że czas ponownie wyruszyć na północ.
W dodatku, jest to kraj na zbieranie grzybów i jeśli zaglądaliście na Majologię w zeszłym roku podczas naszych letnich wakacji w Europie, to wiecie, że jesteśmy wielbicielami tego typu zajęcia. Jest jeszcze trochę za wcześnie na pełny grzybowy sezon, ale ponieważ zaczynają się pokazywać, więc trudno jest się oprzeć, żeby nie wyruszyć do lasu w poszukiwaniu i w celu przyuczenia się jakie to grzyby rosną tutaj w Arizonie.
Ponieważ mam kilka odcinków Majologii gotowych do wypuszczenia, to będę szybko z powrotem. A tymczasem zostawiam Was z tym zdjęciem z naszego noclegu w lesie, gdzie zagwieżdżone niebo cieszyło nas niezmiernie.

Related Posts with Thumbnails